Resort edukacji oszczędza na dzieciach

Resort edukacji oszczędza na dzieciach i brakuje pieniędzy na angielski Fot. matkaWariatkaShutterstock / Inne
Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło oszczędzić na anglistach - dowiedział się DZIENNIK. W nowym budżecie Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli (CODN), głównej instytucji odpowiedzialnej za szkolenie nauczycieli, obcięto prawie 85 proc. funduszy, od których zależy powodzenie wprowadzania angielskiego dla pierwszoklasistów. Nasi rozmówcy alarmują: to sparaliżuje akcję.
- Rusycyści i romaniści się przekwalifikowali
- Angielski w każdej szkole - jak najszybciej
- Zabraknie na pensje dla nauczycieli
- Minister edukacji zmieni płeć Kopciuszka?
- Nie znasz angielskiego? Jesteś niepełnosprawny
- Koniec z nauczycielami od wszystkiego
- Angliści pójdą do podstawówek
- "Dlaczego sześciolatki powinny iść do szkół"
- Ministerstwo: Więcej lekcji w szkołach
- Pierwszak też będzie mógł powtarzać klasę
- Angielski musi być obowiązkowy
- Wojciech Fibak: Bez angielskiego by mnie nie było
- Norman Davis: Angielski to konieczność
- Uwaga, absurd! MEN gra w kolory na placu zabaw
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wprowadzanie angielskiego do szkół będzie postępować o wiele wolniej, niż powinno. To tendencja antymodernistyczna i wręcz radykalny błąd" - mówi filozof idei prof. Marcin Król
W ubiegłym roku na plan kształcenia pedagogów przeznaczono prawie milion złotych. Szły m.in. na szkolenia dla nauczycieli klas I-III, czyli tych, których najbardziej w Polsce brakuje. Po cięciach w tym roku została zaledwie bagatelna suma 160 tysięcy. "Te szkolenia pozwalały wykształcić nauczycieli do pracy w szkołach, w których od dawna był duży problem z anglistami" - mówi prof. Hanna Komorowska-Janowska, ekspert od nauczania języka angielskiego. "Kiedy ich zabraknie, spadnie efektywność i skuteczność nauczania. Skutki będą odczuwalne przez lata" - dodaje.
>>>Nauka angielskiego nabrała tempa
Jak szacuje Związek Nauczycielstwa Polskiego, w samych tylko podstawówkach brakuje około 7-8 tysięcy nauczycieli angielskiego. Dzięki wdrożeniu programów językowych co roku miało przybywać około kilka tysiecy dobrze wykwalifikowanych nauczycieli języków obcych, w większości anglistów.
Co to miało oznaczać? Że z roku na rok będzie rosnąć odsetek pierwszaków, którzy od początku szkoły uczą się najważniejszego języka świata. Dziś - pomimo dużego sukcesu reformy - wciąż około 8 procent 7-latków nie ma w szkołach angielskiego. W najbiedniejszym województwie – lubuskim – to ponad jedna trzecia dzieci.
>>>Rusycyści i romaniści się przekwalifikowali
Jeszcze pod koniec ubiegłego roku minister edukacji Katarzyna Hall mówiła DZIENNIKOWI, że w ciągu kilku lat można zrealizować nasz główny postulat: angielski dla wszystkich dzieci od pierwszej klasy aż do końca liceum. Podkreślała przy tym, że całość zależy od szkolenia nauczycieli.
Dlaczego zatem MEN tak mocno ściął wydatki na wyszkolenie anglistów? Według dyrektorki CODN Marleny Fałkowskiej powodem są związane z kryzysem oszczędności. "Wygospodarowałam z naszego budżetu, co się dało, więcej pieniędzy nie ma" - mówi Fałkowska.
>>>Angliści pójdą do podstawówek
Zdaniem ekspertów, jeśli MEN i CODN nie zmienią decyzji, straty będą niepowetowane. "Trzeba apelować do rządu, aby priorytety w obcinaniu kosztów nie dotyczyły spraw najistotniejszych. A nauczanie języka angielskiego uważam za sprawę niezwykle ważną dla młodych Polaków" - mówi prof. Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagielońskiego.
Na razie Ministerstwo Edukacji nie komentuje sprawy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!