Polacy coraz mniej czytają
W ubiegłym roku tylko 38 proc. Polaków przeczytało co najmniej jedną książkę - wynika z badań czytelnictwa Biblioteki Narodowej. Najgorzej wypadają internauci i licealiści.
- Chwin: Czytanie to przywilej mniejszości
- Przeczytaj, jak morderca opisał swą zbrodnię
- Na Śląsku powstaje elementarz z godką
- Polacy i Niemcy napiszą historię na nowo
- Gejowska bajka trafi do polskich dzieci
- Książkowe Pogotowie Ratunkowe
- 1200 złotych za książkę z biblioteki
- 8 grudnia powstanie "Republika Książki"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Niestety tendencja spadkowa utrzymuje się od 2004 roku. Ale wtedy grubo ponad połowa Polaków czytała jeszcze przynajmniej jedną książkę rocznie, w ubiegłym już tylko 38 proc." - mówi DZIENNIKOWI Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej. "Spadliśmy do grupy krajów o najniższym poziomie czytelnictwa" - dodaje dyrektor.
Zdaniem Tomasza Makowskiego nie jest to jednak zmiana kulturowa, a cywilizacyjna: coraz rzadziej Polacy sięgają po książkę drukowaną, ale coraz częściej czytają w internecie. Cyfrowa Biblioteka Narodowa w ubiegłym roku miała aż 7 milionów odwiedzin, "zwykła" tylko 155 tys.
>>>Papierowa książka skazana na wymarcie
"W środę o północy w cyfrowej bibliotece było aż 508 użytkowników. To tylko potwierdza, że ludzie coraz częściej czytają w internecie" - mówi dyrektor Makowski. "To skutek tego, że w sieci dostępna jest coraz większa liczba zbiorów, można w niej znaleźć nawet najnowsze teksty. Ale niestety i w grupie internautów czytelnictwo spada. Dwa lata temu byli oni w grupie o średnim, w 2008 - o niskim czytelnictwie."
Zdaniem Makowskiego niepokojącym sygnałem jest również fakt, że po książki coraz rzadziej sięga młodzież w wieku licealnym (15 - 19 lat). W tym przedziale czytelnictwo spadło w ciągu dwóch lat o aż 16 proc.
>>>Emigranci wolą czytać po polsku "To pokolenie internautów, które radzi sobie bez słowa drukowanego" - komentuje Makowski. "Na szczęście w dużych miastach, powyżej 500 tys. mieszkańców, ludzie coraz częściej sięgają po książki. Tu czytelnictwo wzrosło z 54 do 57 proc." - dodaje.
Prof. Jerzy Bralczyk twierdzi, że nie da się w tej chwili stwierdzić, ile Polacy naprawdę czytają, bo nikt nie wie, ile książek i artykułów przeczytali w internecie zamiast na papierze. "A sieć jest coraz częściej podstawowym źródłem informacji. Szczególnie dla młodych ludzi" - mówi. prof. Bralczyk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!