Polka zatrzymana w Dublinie za zabójstwo
Irlandzka policja zatrzymała 23-letnią Magdalenę Z. poszukiwaną w związku ze śmiercią 30-letniego Litwina w Londynie. Według relacji świadków, trzy lata temu podczas zakrapianego spotkania Polka pokłóciła się z mężczyzną i popchnęła go tak mocno, że ten wpadł do kanału w londyńskim Camden Town i utonął.
- W Norwegii bandyci atakują Polaków
- Polak zabił pięć osób. Jechał pod prąd
- Ojciec z synem zginęli na skałach Irlandii
- Coraz więcej europejskich nakazów aresztowania
- Polacy wcale nie chcą wyjeżdżać z Wysp
- Polacy na Wyspach promują eurowybory
- "Meblami w okna rzucali Polacy"
- Na Wyspach uczą się polskiej grypsery
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ręce dublińskich policjantów wpadła 23-letnia Magdalena Z. Polka jest podejrzana o zabójstwo i najprawdopodobniej zostanie wydana brytyjskim władzom na podstawie wydanego za nią europejskiego nakazu aresztowania.
Policja szukała Magdaleny od tragicznej nocy 8 wrzesnia 2006 roku. Wówczas, w londyńskiej dzielnicy Camden Town, Polka wzięła udział w imprezie, na której był także 30-letni Litwin Patryk Linkavicius. Świadkowie twierdzą, że doszło między nimi do awantury. W pewnej chwili kobieta popchnęła mężczyznę, a ten wpadł do pobliskiego kanału.
Mimo że Litwin umiał pływać, nie wypłynął na powierzchnię. Po kilku sekundach na ratunek wskoczył do wody jeden z jego znajomych i przypadkowy przechodzień. Nieprzytomnego mężczyznę wyciągnięto z wody i przewieziono do szpitala. Następnego dnia Linkavicius zmarł, a po Magdalenie Z. zaginął słuch.
Przez trzy lata od tego zdarzenia Polkę uważano za zaginioną. Wydano za nią europejski nakaz aresztowania. Wpadła w miniony piątek, trzy lata od zdarzenia. Rozpoznali ją funkcjonariusze irlandzkiej gardy w okolicach O'Connell Street w Dublinie.
Metropolitan Police apeluje do wszystkich świadków zdarzenia o kontakt. "Być może jest jakieś logiczne wyjaśnienie tej sytuacji, ale apelujemy do wszystkich o pomoc. Na pewno ktoś był świadkiem całego zdarzenia. Każda informacja jest dla nas cenna" - mówi prowadzący sprawę, detektyw Ian Foster.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!