Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Bułgar, który ukrył syna, nie chce mediacji

2009-06-09 | Ostatnia aktualizacja: 01:20 | Komentarze: 0 | skomentuj
Bitwa Polki z Bułgarami o ukradzione dzieci

Bitwa Polki z Bułgarami o ukradzione dzieci / Inne

Nie będzie żadnych mediacji. Nie zgodził się na to Todor Wasilew, ojciec dzieci z polsko-bułgarskiego małżeństwa, który ukrył syna po tym, jak jego była żona wywiozła córkę do Polski. Mężczyzna nie uznaje wyroku bułgarskiego sądu, który zadecydował, że dzieci zostaną z matką.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wasilew miał być przekonywany, by zgodził się na mediacje z żoną przy udziale mediatorów z Polski i Bułgarii. Do spotkania jednak nie doszło.

>>>Bitwa Polski z Bułgarami o skradzione dzieci

Bułgarskie media donoszą, że żona Todora Wasilewa, Barbara, przyjedzie w tym tygodniu do Bułgarii po swojego 7-letniego syna Pawła. Bułgarskie media, które od początku historii prezentowały antypolskie nastawienie, zmieniły ton. Opublikowały zdjęcia domu Barbary, który kupiła dla siebie i dzieci i piszą, że córka, która z nią przebywa, Nikoleta, czuje sie dobrze.

Cała historia zaczęła się na początku kwietnia 2008 roku, kiedy to Todor Wasilew, pod nieobecność żony, wywiózł dzieci do Bułgarii. Wówczas matka zwróciła się o pomoc do polskich służb dyplomatycznych w Bułgarii. Rozpoczęła się prawno-sądowa batalia. Mimo dwóch wyroków sądowych przynających opiekę nad dziećmi, Polce nie udawało się ich wyegzekwować. Maluchy mają podwójne polsko-bułgarskie obywatelstwo.

kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «