Dramatyczne sceny rozegrały się przed jedną ze szkół podstawowych na Śląsku. Skłóceni rodzice wyrywali sobie z rąk 10-letnią dziewczynkę. "Ratunku! Pomocy!" - krzyczała matka. "Zostawcie moją mamusię" - błagała 10-letnia Kasia. Wszystko przez to, że matka, skazana zresztą za pobicie ojca, nie może się zdecydować, czy chce się opiekować córką ,czy nie.
Historia rodziny ze Śląska jest bardzo skomplikowana. Skonfliktoani rodzice mieli się początkowo dzielić opieką nad ich 10-letnią obecnie córką.
Sprawa się jednak skomplikowała, gdy matka dziewczynki została po procesie karnym skazana za... pobicie jej ojca. Napisała wtedy oświadczenie, że zrzeka się praw do opieki nad dzieckiem.
Od dwóch miesięcy Kasia była pod opieką ojca. Jednak matka zmieniła zdanie i razem z babcią dziewczynki. stawiła się pod szkołą, by zabrać córkę.
Sceny, które się tam rozegrała, były dramatyczne. 10-latka, którą ze szkoły wyprowadzili policjanci, na widok matki i babci wyrwała się im. Po szarpaninie trafiła jednak w ręce ojca.
O tym, co dalej będzie z dziewczynką, zdecyduje sąd rodzinny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane