Rozbili nielegalny obóz na prywatnej łące
Ełcka policja dokonała przerażającego odkrycia - na jednej z prywatnych łąk funkcjonariusze znaleźli nielegalnie zorganizowany obóz letni dla dzieci. Obozowicze koczowali w fatalnych warunkach.
- Pedofil molestował najmłodsze kolonistki
- Kurator chroni kolonistów przed pedofilami
- W wakacje dzieci mają głupie pomysły
- Sprawdź, z kim wysyłasz dziecko na wakacje
- Dzieci na koloniach zostawione same sobie
- Z kolonii odwieźli 8-latka do psychiatryka
- Chłopcy usunięci z kolonii za pornografię
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W niewielkiej miejscowości nieopodal Ełku policjanci odkryli grupę osób koczujących pod namiotami. Okazało się, że biwakowicze to 21 dzieci w
wieku od 9 do 15 lat i czworo dorosłych opiekunów. Cała ekipa przyjechała na Mazury z Warszawy. Rzekomi wychowawcy próbowali wmówić policjantom, że nie zgłaszali obozu odpowiednim
służbom, bo to nie obóz, tylko rodzinny biwak. Te tłumaczenia nie przekonały funkcjonariuszy - zaalarmowali oni odpowiednie instytucje.
Okazało się, że warunki, w jakich zostało rozbite obozowisko, nie spełniają żadnych norm i standardów. "Na miejscu pracownicy Kuratorium Oświaty i Sanepidu stwierdzili wiele
nieprawidłowości formalnych, organizacyjnych i sanitarnych. Organizator obozowiska został ukarany przez Sanepid 500-złotowym mandatem. Kurator natomiast w środę wydał decyzję o
natychmiastowym zamknięciu obozu" - mówi "Gazecie Olsztyńskij" Bernadeta Ćwiklińska-Rydel z biura prasowego KWP w Olsztynie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!