Po co ścianie wschodniej taka promocja? "Bo nasze regiony były do tej pory niedocenione. Poza tym musimy obalić krążące po Europie legendy, że tu tylko bieda i upadłe PGR-y" - mówi Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.

A Bogusław Dębski, wicemarszałek województwa podlaskiego, dodaje: "Obcokrajowcy myślą, że u nas rolnicy nadal jeżdżą wozem zaprzęgniętym do konia albo orzą ręcznym pługiem. A my rozwijamy się na miarę XXI wieku i chcemy się tym pochwalić".

>>>Reklama Polski plagiatuje Franzuzów?

Nowy wizerunek pięciu województw Polski - lubelskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego - mają wykreować zachodnioeuropejskie media. Będą wspólne dla tych regionów telewizyjne i radiowe spoty oraz billboardy. Do tego powstanie specjalna strona internetowa w kilku językach, organizowane będą też wizyty studyjne dla zagranicznych dziennikarzy.

Regiony będą chwalić się nowoczesną infrastrukturą, zagranicznymi inwestycjami, organizowanymi na ich terenie imprezami kulturalnymi - m.in. inscenizacją bitwy pod Grunwaldem - a nawet gospodarstwami agroturystycznymi. "Chcemy przekonać obcokrajowców, że w te regiony warto zainwestować i spędzać na ich terenie wakacje" - tłumaczy Krystyna Skrzyńska z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, w której powstał pomysł kampanii.

Przygotują ją profesjonalne agencje reklamowe. Koszt akcji szacowany jest na prawie 110 mln zł. 70 proc. sumy pokryje Unia Europejska w ramach programu pomocy dla najbiedniejszych regionów Europy. Resztę dołożą województwa ze swoich budżetów. Zdecydowana większość pieniędzy - niemal 86 mln zł - zostanie przeznaczonych na promocję gospodarki. Pozostałe 24 mln - na reklamę turystyki.

>>>CNN pokazała, że Polska to nie Syberia

Zdaniem ekspertów kampania jest potrzebna, ale jeszcze nie teraz. "Jest na to za wcześnie" - twierdzą. "Zanim przystąpimy do promocji regionów wschodnich, powinniśmy skupić się na promowaniu całego kraju. Wbrew pozorom Polska wciąż jest mało rozpoznawalna. Ostatnio spotkałem Francuzów, którzy stwierdzili, że w Polsce fajne są dwa miasta: Kraków i Praga" - komentuje Adam Mikołajczyk, specjalista od marketingu z branżowego pisma "Brief".