Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Moździerz z Nangar Khel omal znów nie zabił

2008-06-04 | Ostatnia aktualizacja: 10:48 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niewiele brakowało, a tragedią skończyłoby się sprawdzanie, jak strzela moździerz użyty w czasie akcji w Nangar Khel, gdzie w sierpniu 2007 roku polscy żołnierze zabili afgańskich cywilów. W czasie prokuratorskiego eksperymentu pociski spadły i eksplodowały niedaleko grupy saperów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do tajnych szczegółów kwietniowego eksperymentu w Afganistanie dotarła "Gazeta Wyborcza". Jego wynik może być decydujący dla sądu, który decydować będzie o winie siedmiu żołnierzy oskarżonych o zabójstwo afgańskich cywilów. Efekt strzałów z moździerza był przerażający.

"Mniej więcej w połowie trajektorii lotu pocisku rozstawili się saperzy, którzy mieli zabezpieczać akcję. Nie stali dokładnie na linii strzału, tylko kilkaset metrów z boku - dla bezpieczeństwa. Pierwszy pocisk zamiast w cel uderzył 900 metrów przed nimi i do tego zniosło go na bok tak, że wybuchł niecałe sto metrów przed saperami" - opowiada "Gazecie Wyborczej" uczestnik eksperymentu i dodaje, że kolejne strzały były równie nieprecyzyjne. Pociski wybuchały kilkaset metrów od celu.

Nie wiadomo, dlaczego moździerz strzelał byle gdzie. Niewykluczone, że broń ma jakąś wadę. Możliwe też, że żołnierze źle obchodzili się z amunicją. Sprawdza to teraz Prokuratura Wojskowa w Poznaniu.

Siedmiu podejrzanym komandosom z bielskiego 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego za akcję w Nangar Khel grozi dożywocie albo 25 lat więzienia.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «