Dziennik Gazeta Prawana logo

Ptasia grypa tuż przy polskiej granicy

13 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do Polski wraca widmo epidemii ptasiej grypy. Wojewoda dolnośląski zakazał wpuszczania do kraju transportów mięsa z Czech. A to dlatego, że w sąsiadującym z naszym krajem czeskim powiecie wykryto ognisko ptasiej choroby. Tamtejsze władze nakazały już wybić sześć tysięcy indyków.

Na polsko-czeskiej granicy w nocy zatrzymano już dwa TIR-y z transportem mięsa. Celnicy mają także nakaz, by zawracać wszystkie auta, które wiozą do Polski czeski drób.

Blady strach padł na hodowców w powiecie Usti nad Odrą. Na razie pewne jest tylko, że to jeden z groźniejszych szczepów - H5. By sprawdzić, czy ptaki zachorowały na niebezpieczną również dla ludzi odmianę, potrzeba bardzo szczegółowych badań.

Czesi są przerażeni. Boją się, że aby powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby, trzeba będzie zabijać tysiące sztuk ptactwa. A to oznacza potężne straty. Na razie trzeba będzie wybić sześć tysięcy ptaków. Poza tym władze wprowadziły kwarantannę.

Do tej pory w Czechach na ptasią grypę chorowały tylko łabędzie. To pierwszy przypadek choroby wśród drobiu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj