Spółka rekina hazardu na celowniku prokuratury
Dwóch kluczowych menadżerów, pracujących dla rekina polskiego hazardu Zbigniewa Benbenka, usłyszało zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna". Obaj w połowie sierpnia zostali wezwani na przesłuchanie do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, prowadzącej śledztwo dotyczące rynku "jednorękich bandytów".
- Bukmacherzy wymyślili, jak obejść srogi zakaz
- Sekuła podpisał raport z prac komisji hazardowej
- Hazardowy raport podoba się tylko jednemu posłowi...
- Poseł PO kończy aferę hazardową
- Totalizator szuka zysków w internecie
- Unia nie pozwala Polsce zakazać hazardu
- Zarzuty za reklamę hazardu w czasie konkursu skoków
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak się dowiedział "DGP", pełnili oni funkcję prezesa i prokurenta w spółce należącej do właściciela ZPR Zbigniewa Benbenka. - Mogę powiedzieć, że przesłuchanie skończyło się przedstawieniem trzech zarzutów. Dotyczą one działania w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała na celu urządzanie gier na automatach wbrew warunkom ustawy o grach - mówi rzecznik białostockiej prokuratury Janusz Kordulski.
Dwa pozostałe zarzuty dotyczą nakłaniania biegłych, aby fałszowali swoje opinie o automatach. Według śledczych z białostockiej prokuratury i Centralnego Biura Śledczego biegli nawet nie widzieli certyfikowanych przez siebie automatów. - Dzięki temu oszustwu można na nich było uprawiać hazard o wysokie stawki. Tracił na tym budżet państwa, gdyż z automatów odprowadzany był niższy, zryczałtowany podatek od gier o niskie wygrane - tłumaczy “DGP” jedna z osób znających efekty śledztwa.
To kolejny etap jednego z największych w Polsce śledztw. Prokuratorzy i policjanci skrupulatnie przebadali kilkaset automatów, należących do niemal wszystkich firm działających na rynku "jednorękich bandytów". Okazało się, że wszystkie pozwalały na uprawianie prawdziwego hazardu. To oznacza, że wkrótce prezesi pozostałych spółek mogą się spowdziewać wezwań do prokuratury w charakterze podejrzanych.
Jak informowaliśmy w czerwcu na łamach "DGP", również w spółce należącej do "czarnego charakteru" afery hazardowej, czyli Ryszarda Sobiesiaka, działały zmanipulowane automaty.


























~rob2010-09-01 08:06
Według Sekuły i PO oraz posłusznych klakierów w tym Tusk Vision Network, żadnej afery nie było.
Afery nie mogło być gdyż ludzie hazardu sponsorowali kampanie wyborcze PO od lat.
~edward 1,5 roku art.46 Dekr.o St.Woj2010-08-31 20:43
re:korsarz powinno się pisać Grzegorz Sch.
~korsarz2010-08-31 20:02
Od wspólnych interesów z "rekinem" Benbenkiem rozpoczynał soją drogę do drugiego urzędu w państwie niejaki Grzegorz S. Czy prokuratorom wystarczy determinacji aby przyjrzeć się również i tej działalności?
~tofik2010-08-31 18:11
Co ta prokuratura wyprawia, przecież SEKUŁA uznał, że ludzie branży hazardowej to święci.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!