Sąd Okręgowy w Katowicach, który uwzględnił zażalenie obrońcy kobiety na aresztowanie podejrzanej, uznał m.in., że obawa ucieczki lub ukrywania się podejrzanej, co było argumentem za jej aresztowaniem, musi być oparta na dowodach, a nie domniemaniach.

Nie ma podstaw, by uznać, że Katarzyna W. będzie próbowała mataczyć lub nakłaniać kogokolwiek do składania fałszywych zeznań - ocenił katowicki sąd, uchylając areszt wobec podejrzanej kobiety. Uchylenie aresztu "jest prawomocne i natychmiast wykonalne".

Obawa ucieczki lub ukrywania się musi być realna i wynikać z dowodów w sprawie, a nie z abstrakcyjnego założenia potencjalnego zachowania się podejrzanej, i tylko podejrzanej - wskazała sędzia Edyta Kowalik.

Sąd uznał także, że nie ma podstaw do tego, by uznać, że matka Magdy będzie próbowała mataczyć lub nakłaniać kogokolwiek do składania fałszywych zeznań, gdyż przyznała się do stawianego jej zarzutu, złożyła obszerne wyjaśnienia i nie ma żadnych dowodów na to, by ktokolwiek jeszcze w tej sprawie uczestniczył. "Eliminując zatem zaistnienie przesłanek szczególnych, stwierdzić należy, że brak jest podstaw do zastosowania wobec podejrzanej środka tymczasowego w postaci aresztu" - zaznaczył sąd.

Mała Magda była poszukiwana od 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. Blisko dwa tygodnie temu kobieta przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku i wskazała miejsce ukrycia zwłok. Niemowlę miało upaść na podłogę i uderzyć o próg w mieszkaniu. 4 lutego katowicki sąd rejonowy aresztował kobietę na dwa miesiące. Tę decyzję zaskarżył obrońca Katarzyny W.

Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że Magda zmarła w wyniku urazu głowy. W środę po południu w Sosnowcu odbędą się uroczystości pogrzebowe dziecka.