Informacje "Gazety Wyborczej" są dziwne i niejasne - mówił na konferencji Krzysztof Rutkowski. Ci młodzi ludzie zaczęli nowe życie, zaczęli normalnie funkcjonować. Pod mieszkaniem, którym dysponują, zebrała się grupa ludzi, która chciała ich zlinczować. Czy autor zdaje sobie sprawę, że te informacje powodują zagrożenie życia i zdrowia - grzmiał Rutkowski. Co będzie, gdy Bartek nie wytrzyma i się powiesi? Czy pan weźmie na siebie życie człowieka? - pytał Rutkowski.

>>>Zabójstwo, a nie wypadek? Nowe ustalenia w sprawie Madzi

Prokuratura nie powiedziała nic nowego. W mediach pojawiły się komentarze, że to już jest pewne, że wszyscy jesteśmy mordercami. Bardzo ciekawią mnie dowody, czy ci ludzie naprawdę myślą, że wydrukowałem sobie kartkę z powodami zabicia dziecka? - ostro mówił ojciec Madzi.

Komputer kupiłem 10 dni wcześniej, jakim cudem kilkanaście dni wcześniej wchodziłem na wyżej wymienione strony? Mogę potwierdzić, że wchodziłem z Kasią na stronę o zaczadzeniach - mówił. Ojciec Madzi twierdzi, że razem z żoną wchodzili na stronę straży pożarnej, gdzie były informacje o zaczadzeniu.

Nie mogłem podać się badaniu wariograficznemu, bo byłem na lekach psychotropowych. A tam trzeba podpisać oświadczenie, że nie jest się pod wpływem substancji - tłumaczy Waśniewski. Zapewnia, że jest gotowy przestać brać lekarstwa i poddać się badaniu.

>>>Ryzykowna teoria Rutkowskiego. Prokuratura się mści?

Badania kominiarzy pokazały, że nie ma możliwości samemu zablokować przewodów wentylacyjnych. Nie ma podstaw, by oskarżać, że ktoś grzebał przy piecach - tłumaczy ojciec Bartka.

Mamy dość kłamstw na nasz temat. Są gazety z którymi nie chcemy rozmawiać - krzyczała matka Bartka. Z kolei Bartek dodawał, że nie wchodził na strony o pogrzebach i zasiłkach za śmierć dziecka przed śmiercią Madzi. Z mojego komputera nie było żadnych wejść na tego typu strony - stwierdził kategorycznie. Jeśli wiem, jak się to robi, to już powinienem mieć ten zasiłek. Nie wiem też jak poszukać informacji o cenach małych trumien - bronił się.

>>>Ojciec Madzi tłumaczy się tabloidowi: Chcą nas społecznie zabić

Rutkowski twierdzi, że pomylił się, mówiąc, że to brat Katarzyny nie przechodził badania na wariografie. Z koli Bartek Waśniewski dodawał, że nie może publicznie dokładnie opowiadać, co się stało feralnego dnia, bo to są tajemnice śledztwa. Stwierdził, że ma zdjęcia, które dementują plotki o tym, że Madzia zginęła dwa dni przed dniem, w którym jak twierdzi matka dziewczynki, zdarzył się śmiertelny wypadek.Waśniewski wyjaśnił też, że jego żona jest w fatalnym stanie psychicznym i nie będzie się dziś wypowiadać.

Nam zależy na tym, żeby to się uciszyło. Nie potrzebuję prać dalej brudów - powiedział ojciec Magdy zapytany o ewentualny proces przeciwko mediom, które opublikowały przecieki.