W Komendzie Głównej Policji zlikwidowane zostały wydziały ds. przestępczości gospodarczej oraz korupcji – dowiedział się "DGP". Obydwa znikają w ramach trwającej reformy policji, która przewiduje odchudzenie centrali z 18 biur do 11. MSW zapewnia, że więcej policjantów zostanie skierowanych do komend wojewódzkich, by walczyć z przestępstwami gospodarczymi i korupcją, ale część oficerów jest zdania, że nie poradzą sobie z tym tak dobrze jak wyspecjalizowane komórki, które działały w KGP.

Wydziały ds. przestępczości ekonomicznej oraz korupcji wraz z pięcioma innymi wchodziły w skład Biura Kryminalnego. Teraz miejsce tych siedmiu starych wydziałów zajmą tylko dwa nowe: wydział wsparcia zwalczania przestępczości i wydział koordynacji zwalczania przestępczości – tłumaczy w rozmowie z "DGP" oficer zaangażowany w budowę nowych struktur. Przyznaje, że w nowych wydziałach zatrudnienie znajdzie tylko część funkcjonariuszy. Ilu będzie musiało odejść, nie wiadomo.

Przestępczością gospodarczą zajmie się teraz ta sama komórka w KGP, która odpowiada za pospolite przestępstwa, jak choćby kradzieże. – Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Szeroko pojęta przestępczość gospodarcza mieści się w ponad stu ustawach. Tu trzeba specjalistów zajmujących się jedną, góra dwiema branżami. A nie wyobrażam sobie, aby w komendach wojewódzkich byli specjaliści znający się np. na skomplikowanym mechanizmie odwróconej karuzeli VAT-owskiej, na której budżet potrafi stracić miliardy złotych w ciągu roku – uważa jeden z rozmówców "DGP".

Niedawno komendy w całym kraju objeżdżał młody, wyżelowany oficer z komendy głównej, który kontrolował lokalne śledztwa korupcyjne. Taka pomoc centrali nie jest nam potrzebna – mówi jeden z komendantów, zapewniając, że z nowymi obowiązkami sobie poradzi.

Lektura policyjnych statystyk pokazuje, że fala przestępczości ekonomicznej stale rośnie. W 2012 r. funkcjonariusze rozpoczęli ponad 83 tys. śledztw w takich sprawach, czyli o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Wczorajsza "Rzeczpospolita" poinformowała, że w 2012 r. policjanci znaleźli dowody na to, iż publiczni urzędnicy przyjęli łapówki w wysokości 15,63 mln zł. – To dwa razy tyle, ile w roku 2011. W nagrodę za te wyniki zostajemy zlikwidowani – mówi funkcjonariusz tego pionu w KGP.

Minister spraw wewnętrznych zapewnia, że przestępstwa ekonomiczne rząd traktuje priorytetowo, i zamierza skierować na ten front dodatkowy tysiąc policjantów, którzy będą pracowali w całym kraju. Dwa tygodnie temu ten sam resort zapewniał, że nie będzie likwidował wydziału ds. przestępczości gospodarczej w centrali policji. Na nasze pytanie rzecznika prasowa MSW Małgorzata Woźniak odpisała: Nie jest prawdą, że ma przestać istnieć wydział ds. przestępczości gospodarczej. Przeciwnie, zarówno sam wydział, jak i pion do walki z przestępczością ekonomiczną w CBŚ zostaną wzmocnione etatowo.