- Oznacza to przede wszystkim większy zakres obowiązków, szczególnie związanych z ochroną północno-wschodniej flanki sił NATO - podkreślił generał Samol.

- Szpica czołowa po 2016 roku będzie dowodzona przez Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni. Wówczas będziemy mieli bardzo krótki czas do reagowania i wyjścia poza Szczecin, aby rozmieścić się w rejonie przyszłych operacji zbrojnych - wyjaśniał.

Wzmocnienie gotowości bojowej przez szczeciński korpus NATO wiąże się z powiększeniem liczby personelu wojskowego do 400 osób, a także rozbudową infrastruktury. 

W tym roku Koszary Bałtyckie przyjmą pięć nowych krajów członkowskich: Grecję, Francję, Wielką Brytanię, Holandię i Turcję. - Międzynarodowe siły mają być gwarantem bezpieczeństwa - powiedział dowódca korpusu.

- Nasza praca, nasze codzienne ćwiczenia są formą odstraszania potencjalnych agresorów na terytorium NATO - dodał. 

Żołnierze ze szczecińskiej jednostki wezmą udział w największych w historii NATO ćwiczeniach "Compact Eagel 2015", które odbędą się w listopadzie na poligonach w Zegrzu i Mińsku Mazowieckim. 

Do końca 2018 roku Korpus NATO w Szczecinie ma być gotowy do dowodzenia komponentami połączonymi, czyli jednostkami morskimi i powietrznymi.

CZYTAJ TEŻ: Siemoniak: NATO w Polsce gwarantem bezpieczeństwa >>>