Na przejściu w Terespolu, jak informuje "Gazeta Wyborcza" czeka na odprawę 10 motocyklistów. Jeden z ich kolegów już do Polski wjechał, pozostali przechodzą kontrole. Zapewniają, że nic wspólnego z "Nocnymi Wilkami" nie mają, nie mają też żadnych naszywek, ani symboli klubowych. Jestem turystą, jadę obejrzeć włoskie góry - mówi RMF FM jeden z motocyklistów.

Na Rosjan czekają polscy motocykliści, którzy co roku jeżdżą w Rajdzie Katyńskim. Zapowiadają, jak informuje RMF FM, że jeśli Rosjanie będą mieli tylko flagi narodowe  nie będą pokazywać symboli sowieckich, to będą eskortować ich do Warszawy. Przedstawiciel Rajdu Katyńskiego, Wiktor Węgrzyn mówi "Wyborczej", że boi się szykan polskich celników i przekonuje, że polscy motocykliści z Rajdu Katyńskiego byli zawsze dobrze traktowani w Rosji.

Uważa też, że polskie władze to banda nieudaczników i złodziei i powinny jego rosyjskich kolegów zostawić w spokoju. Wtóruje mu kapelan Rajdu, ks. Dariusz Stańczyk. To legenda, że to są Nocne Wilki. Zawsze można stworzyć nagonkę na małą grupę ludzi - mówi gazecie duchowny. 

ZOBACZ TAKŻE: Lider "Nocnych Wilków": Dojdzie do prowokacji, rozegra się cyrk>>>