Krzepki 14-latek kradł wanny i kuchenki
14-letni Adrian ma niezłą krzepę. Potrafił wytargać z mieszkania wannę, pralkę automatyczą, kuchenkę gazową, a nawet... piec. Potem wędrował z nimi na skup złomu, by zarobić kilka złotych. Szkopuł w tym, że wszystko wyniósł z mieszkań bez zgody ich właścicieli. Za te niecodzienne włamania trafi do poprawczaka.
- Nastolatek szefem międzynarodowej sieci hakerów
- 13-latek ukradł mercedesa i traktor
- 13-letni złodziej znów ukradł mercedesa
- 14-latek wykolejał tramwaje, trafił do schroniska
- Lekkoatletka dogoniła złodzieja
- Złodziej na widok policji udławił się ogórkiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Klika miesięcy temu, podczas wakacji, warszawscy policjanci dowiedzieli się o dwóch włamaniach do mieszkań przy ul. Brzeskiej. Włamywacz najpierw obserwował mieszkania, a gdy był pewien, że właściciela nie będzie długo w domu, wyważał drzwi łomem.
Złodziej nie kradł jednak pieniędzy czy wartościowych przedmiotów. Nie interesowały go także radia, telewizory czy inny sprzęt elektroniczny. Kradł tylko to, co mógł sprzedać w skupach złomu: wanny, zlewy, kuchenkę gazową, pralkę automatyczną, piec gazowy, czy silnik pralki automatycznej.
Technicy kryminalistyki znaleźli w obu mieszkaniach odciski palców sprawcy. Nie było ich jednak w żadnym rejestrze. Zaczęły się poszukiwania "złomiarza".
Okazało się jednak, że w tej samej klatce, w której okradziono dwa mieszkania, mieszkał właśnie Adrian Sz. Policjanci znali chłopaka - miał na sumieniu kilka ciemnych sprawek. Nic zatem dziwnego, że najpierw zapukali do niego. Nastolatek szedł jednak w zaparte: nigdzie się nie włamywałem, niczego nie ukradłem - zapewniał.
Policjanci nie dali jednak za wygraną. Porównali odciski palców i... okazało się, że krzepkim włamywaczem jest właśnie Adrian.
Chłopak, jeśli śledczy udowodnią mu winę, spędzi najbliższych kilka lat w poprawczaku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!