Połowa policjantów zamieszana w korupcję
Wielka afera w szczecińskiej komendzie. Zdaniem prokuratury połowa policjantów z drogówki brała od kierowców łapówki - pisze "Rzeczpospolita". Podejrzanych mundurowych odsunięto od pracy. Śledczy postawili już 30 zarzutów.
- Pani komisarz poluje na mafię
- Powiesił się ze strachu przed policją
- Lekarze pomagali przestępcom unikać więzienia
- Przestępcy szukają ofiar w Naszej-klasie
- Nie chcecie wypadków? Zlikwidujcie znaki
- Policjanci w Łodzi też protestują
- Generał Rapacki: Policja ma łapać bandytów
- Pijany kierowca spytał policjanta o godzinę
- Rapacki: Wyciągnę drogówkę z krzaków
- Policja postrzeliła pasażera ściganego auta
- Celnicy dorabiali... łapówkami
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wystarczył drogi alkohol, whisky albo pieniądze, a kierowca unikał kary. Spośród 36 podejrzanych w aferze aż 20 to policjanci. To połowa składu szczecińskiej drogówki - zauważa gazeta.
Schemat był prosty. Patrol zatrzymywał kierowcę. Informował go o przewinieniu i grożących punktach karnych. Wtedy mundurowi dzwonili do "znajomego w policji", który obiecywał załatwienie sprawy, a patrol zgarniał łapówkę.
"Najczęstsze przewinienia, za jakie zatrzymywano kierowców, to brak ważnego ubezpieczenia OC, brak aktualnych badań technicznych, brak dokumentów. Zdarzało się też przekroczenie prędkości, a nawet kolizje" - mówi "Rzeczpospolitej" Renata Pietrzak z Prokuratury Krajowej.
Śledczy wiedzą o 70 przypadkach korupcji. Zarzuty postawili w 30 - ustaliła "Rzeczpospolita".
Po ujawnieniu afery w Szczecinie już brakuje policjantów. "Do pracy delegujemy ludzi z prewencji i Żandarmerii Wojskowej" - mówi Maciej Karczyński z zachodniopomorskiej komendy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!