Dziennik Gazeta Prawana logo

Mały chłopczyk umarł, bo nałykał się leków?

4 marca 2008, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Czterolatek z Piotrkowa Trybunalskiego zmarł, bo zatruł się niezabezpieczonymi przez rodziców lekami? Tę tragedię wyjaśnia policyjne śledztwo. Na razie pewne jest tylko jedno: rodzice, którzy mieli się opiekować maluchem, byli pijani.

Do jednego z mieszkań w Piotrkowie (Łódzkie) wezwane zostało pogotowie ratunkowe. Chodziło o małego chłopczyka, którego stan z minuty na minutę był coraz gorszy. Lekarze robili, co mogli, by uratować życie dziecka. Niestety, walkę tę przegrali.

Gdy czterolatek umierał, w mieszkaniu było w sumie pięcioro małych dzieci oraz rodzice: 39-letnia matka i 46-letni ojciec. Kobieta miała we krwi pół promila alkoholu, mężczyzna zaś półtora.

Mundurowi przypuszczają, że czterolatek mógł się zatruć lekami, bo w mieszkaniu znaleźli i zabezpieczyli kilka napoczętych opakowań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj