"To najtragiczniejszy pożar w kraju od 20 lat" - krzyczały dziś od rana norweskie media na czołówkach gazet. Serwisy informacyjne wciąż przypominają o dramacie. W niedzielę o świcie płomienie ogarnęły trzypiętrowy dom, w którym mieszkali polscy budowlańcy.

Gdy wybuchł ogień, w budynku mogło być nawet 24-25 osób. Kilkunastu udało się uciec. Dwie z poparzeniami trafiły do szpitala. Stan jednej z nich wciąż jest bardzo ciężki. Ocalałymi z żywiołu zaopiekowały się już miejscowe władze.

>>>Zobacz, jak wyglądał pożar

Jeszcze wczoraj technicy kryminalistyki znaleźli w zgliszczach dwa ciała, dzisiaj - pięć. Mundurowi nie ustalili ostatecznie, ile osób spędzało noc z soboty na niedzielę w feralnym domu. Jest to niezwykle trudne, bo choć zameldowano tam tylko czterech Polaków, to na ten sam adres zarejestrowano aż 30 numerów telefonów komórkowych.

W związku z tragedią policja norweska uruchomiła specjalny numer telefonu, pod którym rodziny ofiar mogą uzyskać informacje w języku polskim: 00 47 32805555. Telefon czynny będzie dziś do godziny 19:00, jutro - w godzinach 9:00-15:00.

Niezależnie od tego nadal czynne są numery telefonów w Ambasadzie RP w Oslo: 00 47 21 03 72 05 oraz numer telefonu Dyżurnego MSZ: 022 523 90 00.