Już wszystko jasne. Samolot linii Ryanair lądował awaryjnie na lotnisku Ciampino w Rzymie, bo do jednego z silników wpadły szpaki. Pasażerowie maszyny najpierw usłyszeli huk, a potem na skrzydłach samolotu zobaczyli krew. Na pokładzie wybuchła panika. Samolot, osiadając na ziemi, gwałtownie uderzył w pas.
To cud, że nikomu nic się nie stało. Gdy tylko samolot wylądował na rzymskim lotnisku, wszyscy przerażeni pasażerowie i członkowie załogi zostali ewakuowani. W maszynie lecącej z Frankfurtu nad Menem było łącznie 166 osób. Lotnisko było przez cały dzień zamknięte.
O tej porze roku chmary szpaków są dla Rzymu prawdziwym utrapieniem. Służby porządkowe wycinają nawet całe drzewa, by ptaki nie miały gdzie przesiadywać. Włączana jest również specjalna aparatura odstraszająca.
Co roku na lotniskach i w przestrzeni powietrznej we Włoszech notuje się nawet 600 przypadków zderzeń samolotów z ptakami. W ciągu ostatnich dziesięciu lat włoskie lotnictwo wojskowe straciło z tego powodu trzy myśliwce. Na szczęście nie było ofiar w ludziach.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|