Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kto pomaga w uwolnieniu polskiego inżyniera?

2008-11-21 | Ostatnia aktualizacja: 19:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy jakieś państwo w naszym imieniu prowadzi negocjacje z porywaczami polskiego inżyniera w Pakistanie? Potwierdzeniem tej tezy mogłaby być informacja, do której dotarł DZIENNIK. List trafił do Polski pocztą dyplomatyczną. Mógł więc dotrzeć do prokuratury nie z MSZ, czemu resort dyplomacji stanowczo zresztą zaprzecza, ale z placówki dyplomatycznej innego państwa.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wczoraj prokurator Marek Wełna, naczelnik Prokuratury Krajowej w Krakowie poinformował o liście, który napisał porwany we wrześniu w Pakistanie inżynier do swej rodziny. Według słów Wełny prokuratura otrzymała list od Polaka za pośrednictwem ministerstwa spraw zagranicznych.

Dziś rzecznik MSZ, Piotr Paszkowski stanowczo zaprzeczył, żeby jakikolwiek list od Polaka dotarł do MSZ i był komukolwiek przez ministerstwo przekazany.

Prokurator Andrzej Szutowski z Prokuratury Krajowej w Krakowie ujawnił DZIENNIKOWI, że list przyszedł pocztą dyplomatyczną, co oznacza, że nie musiał przechodzić przez MSZ.

Oznacza to, że list ten mógł trafić razem z pocztą dyplomatyczną do jakiejś ambasady lub konsulatu w Polsce. Stamtąd został zaś przekazany do prokuratury.

"Nie ma znaczenia, czy list dotarł do nas przez MSZ, przez agencję wywiadu, czy też przez gołębia pocztowego. Jesteśmy w posiadaniu tego listu" - powiedział DZIENNIKOWI Szutowski. Nie chciał ujawnić żadnych szczegółów. Dodał jedynie, że z listu wynika, iż Polak żyje.

Barbara Mińska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «