Dziewczyna trafiła do szpitala z połamanymi kośćmi miednicy. Dziecko, które urodziła, jest zdrowe.

Policja ustala, co rzeczywiście wydarzyło się na mostku. Chłopak upiera się, że dziewczyna poślizgnęła się i spadła z kładki. Dziewczyna twierdzi, że to chłopak ją zepchnął. 18-latek odpowie za nieudzielenie pomocy, bowiem uciekł z miejsca wypadku. Jeżeli okaże się, że rzeczywiście zepchnął ciężarną przyjaciółkę, postawione zarzuty będą znacznie poważniejsze.