Bezpłatne studia tylko na jednym kierunku
W poniedziałek minister nauki Barbara Kudrycka ma ogłosić projekt nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Od roku akademickiego 2010/11 studenci mieliby prawo do bezpłatnych dziennych studiów tylko na jednym kierunku.
- Uniwersytet musi być wspólnotą
- Czy w ministerstwie nauki potrafią liczyć?
- Rewolucja w studenckich stypendiach
- Minister prześwietla dochody profesorów
- Klata: To wolny rynek uzdrowi uczelnie
- Ignorancja uczniów powala z nóg
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak pisze "Gazeta Wyborcza" ministerstwo chce dać studentom "koszyk usług gwarantowanych". Wykorzysta Europejski System Transferu Punktów ECTS. Każdy rok studiów dziennych to 60 punktów (za zajęcia, wykłady, zaliczenia). Bezpłatny limit na zrobienie licencjatu to 180 punktów (60 pkt razy 3 lata); na dwuletnie studia magisterskie - kolejne 120 pkt. Limit na pięcioletnie magisterskie - 300 pkt. A na sześcioletnią medycynę - 360.
Student ma prawo wykorzystać tylko jedną taką pulę. Jeśli po trzech latach historii zapragnie prawa, to za darmo postudiuje jeszcze tylko dwa lata, do wyczerpania pięcioletniej puli. Za resztę - zapłaci. Dziś semestr zaocznego prawa na Uniwersytecie Warszawskim kosztuje 7 tys., w Toruniu - 5 tys. Na osłodę ministerstwo dorzuca jeden bezpłatny semestr. Student może się pomylić raz w wyborze, ale na korektę ma tylko semestr.
A jeśli zdolny żak zechce zgłębić kolejny fakultet, ale go nie stać? 10 proc. najlepszych na każdym kierunku ma mieć prawo do darmowego drugiego wyboru. Ministerstwo zapewnia, że na korzyść studentów potraktuje też studia międzywydziałowe. Ale tego w projekcie nie ma.
Nowelizacja ustawy idzie do konsultacji, po miesiącu min. Kudrycka ma ją przedstawić rządowi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!