Zwolnił kolegę z partii. PO go wyrzuca
Surowa kara dla starosty kętrzyńskiego. Tadeusz Mordasiewicz został zawieszony w strukturach PO na pół roku. Powód? Jest niekoleżeński, bo wyrzucił z pracy Sekretarza Powiatu i przy okazji kolegę z partii. "Partia nie jest miejscem dla autokratów" - tłumaczy inny kętrzyński członek PO, Jarosław Ożański.
- Działacze Platformy złapani z narkotykami
- Stasiak wolał do knajpy, niż do dziennikarzy
- Oto niewolnicy pana starosty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd koleżeński w Warszawie uznał, że nie chce Mordasiewicza w zarządzie regionu partii w Olsztynie, ani jako pełniącego obowiązki szefa struktur powiatowych w Kętrzynie. Sąd nie widzi go również jako wiceprzewodniczącego Koła nr 1 PO w Kętrzynie. Starosta kętrzyński został zawieszony w prawach członka PO na pół roku. Czym Mordasiewicz sobie na to zasłużył? Tym, że jest niekoleżeński.
Mordasiewicz wyrzucił z pracy Sekretarza Powiatu i zarazem swojego partyjnego kolegę Jarosława Żukowskiego.
W partii zawrzało. Wszyscy zgodnie uznali, że to niekoleżeńskie. Sam Żukowski nie chciał tego komentować, jednak jego partyjni koledzy nie kryli oburzenia na Mordasiewicza. "To i tak jest za łagodna kara. Uważam, że partia nie jest miejscem dla autokratów, jako szef struktur powiatowych pan Mordasiewicz powinien jednoczyć ludzi, a nie bić pianę" - mówi "Gazecie Olsztyńskiej" Jarosław Ożański, członek Koła nr 2 PO w Kętrzynie. "Zachowania tego nie oceniam nawet jako niekoleżeńskie, ale jako agresywne, zbliżone do wczesnych lat bolszewików. Trzeba było to w końcu ukrócić" - dodaje.
Wyrok sądu koleżeńskiego nie jest jeszcze prawomocny. A gdy się uprawomocni, starosta będzie miał 14 dni na odwołanie się.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!