To miało być zwieńczenie żmudnego dochodzenia kryminalnych z warszawskiej dzielnicy Wola. Policjanci dostali informację, że pod centrum handlowym w Forcie Wola dilerzy będą wymieniać się większą partią narkotyków. Złapali ich na gorącym uczynku, ale jeden z zatrzymywanych mężczyzn nie chciał się poddać.

Diler ruszył swoim autem na jednego z kryminalnych. Ten uskoczył, a jego koledzy otworzyli ogień. Nie wiadomo dokładnie ile padło strzałów, ale ranny został tylko diler. "Został przewieziony do szpitala. Jego stan jest dobry. oprócz niego zatrzymaliśmy jeszcze dwie osoby podejrzewane o handel narkotykami" - mówi Dorota Tietz z komendy stołecznej policji.