Dziennik Gazeta Prawana logo

Za jego posiadanie grozi nawet milion zł kary. W Polsce to drzewo jest zakazane

21 stycznia 2026, 12:40
[aktualizacja 26 lutego 2026, 17:35]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
bożodrzew
W Polsce to drzewo jest zakazane. Za jego posiadanie grozi nawet milion zł kary/Shutterstock
Ma ozdobne liście, szybko rośnie i często pojawia się w miastach oraz przy drogach. W rzeczywistości jednak jego obecność może przynieść właścicielom działek poważne kłopoty — zarówno finansowe, jak i prawne. Mowa o bożodrzewie gruczołowatym, jednym z najbardziej inwazyjnych drzew w Polsce.

Dlaczego bożodrzew stanowi zagrożenie?

Nie każda roślina, którą sadzimy w ogrodzie, jest bezpieczna dla otoczenia. Niektóre gatunki wyjątkowo szybko się rozprzestrzeniają, wypierają rodzime rośliny i trwale zmieniają lokalny ekosystem. Bożodrzew gruczołowaty należy właśnie do tej grupy.

Drzewo intensywnie się rozmnaża, zajmuje nowe tereny i skutecznie konkuruje z rodzimą florą o wodę oraz składniki odżywcze. Z czasem może prowadzić do degradacji zieleni, a jego obecność bywa problemem nie tylko w ogrodach, ale także w parkach, na nieużytkach i wzdłuż dróg.

Jak rozpoznać bożodrzew gruczołowaty?

Bożodrzew wyróżnia się pierzastymi liśćmi i rozłożystą, gęstą koroną, co sprawia, że często bywa mylony z drzewami ozdobnymi. Charakterystyczna jest również jasna, lekko prążkowana kora oraz bardzo szybki wzrost — w sprzyjających warunkach potrafi osiągnąć nawet 20–30 metrów w ciągu kilku lat.

Roślina rozsiewa liczne nasiona, które łatwo trafiają do gleby i szybko kiełkują. Dodatkowym znakiem rozpoznawczym jest zapach liści, wyczuwalny po ich roztarciu.

Zakaz obowiązuje od lat. Konsekwencje są bardzo poważne

Bożodrzew gruczołowaty pochodzi z Chin oraz północnego Wietnamu. W Polsce jego uprawa została zakazana już w 2004 roku, a od 2012 roku posiadanie tego drzewa wymaga specjalnego zezwolenia.

Prawo przewiduje wyjątkowo surowe sankcje za nielegalną hodowlę. W grę wchodzą kary finansowe sięgające nawet 1 miliona złotych, a w skrajnych przypadkach również kara pozbawienia wolności — od trzech miesięcy do pięciu lat.

Usunięcie drzewa to nie taka prosta sprawa

Choć właściciele działek mogą usuwać bożodrzew bez dodatkowych pozwoleń, jego eliminacja bywa wyjątkowo trudna. Drzewo ma silny system korzeniowy i często odrasta z pozostawionych fragmentów pnia. Dodatkowo jego nasiona mogą przetrwać w glebie przez długi czas, co sprzyja ponownemu pojawieniu się rośliny.

Najlepsze efekty przynosi połączenie kilku metod: ręczne usuwanie młodych sadzonek, regularne przycinanie starszych egzemplarzy oraz stosowanie odpowiednich preparatów chemicznych. Tylko konsekwentne działania pozwalają ograniczyć jego dalsze rozprzestrzenianie.

Lepiej sprawdzić, zanim pojawią się problemy

Bożodrzew gruczołowaty wciąż pojawia się w wielu miejscach — często nieświadomie sadzony lub pozostawiany na działkach. Tymczasem jego obecność może narazić właściciela na poważne konsekwencje. Warto więc dokładnie przyjrzeć się drzewom rosnącym w ogrodzie, zanim niepozorna roślina zamieni się w kosztowny problem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj