Stanowski wpisał się w propagandę Kremla
Z kamerą do Królewca pojechała Maria Wiernikowska. Dziennikarka rozmawia z jego mieszkańcami i pokazuje, jak obecnie wygląda życie w Rosji. Po obejrzeniu materiału można dojść do wniosku, że Putin jest dobry, Rosja to kraj mlekiem i miodem płynący, wszyscy ją atakują, Armia Czerwona wyzwala Ukrainę, a jedyną niedogodnością dla Rosjan mieszkających w Królewcu jest brak wiz, który wiąże się z brakiem możliwości wjazdu do Polski.
Reportaż oburzył prof. Mieńkowską-Norkiene. Jej zdaniem Stanowski udostępniając na swoim kanale takie materiały idealnie wpisuje się w propagandę Kremla. Udzielał możliwości wypowiadania się wielu osobom, które piały z zachwytu na temat Putina - powiedziała w "Poranku TOK FM" ekspertka.
Ekspertka uderzyła w Stanowskiego
Mieńkowska-Norkiene zwróciła uwagę, że jeżeli ktoś jedzie i w sposób absolutnie niezakłócony robi taki reportaż, to pojawia się pytanie, czy to było robione bez wiedzy i zgody Rosji czy za zgodą. Gdzie władze rosyjskie podejrzewały albo miały wręcz pewność, że będzie to reportaż, który nie tylko Rosji nie zaszkodzi, ale wręcz pomoże, ponieważ wpisze się w propagandę kremlowską. Co, jak się później okazało, chyba dostrzegli niemal wszyscy, którzy go zobaczyli. Ja nie byłam w stanie tego obejrzeć po prostu, z powodów estetyczno-etycznych. Ale uważam, że konsekwencje polityczne tej kwestii mogą być daleko idące, ponieważ Stanowski to jest wyjątkowy szkodnik - oceniła w "TOK FM' prof. z Uniwersytetu Warszawskiego.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.