Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kanał Zero" wystawił Rosji laurkę? "Stanowski to wyjątkowy szkodnik"

9 lutego 2026, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Kanał Zero" wystawił Rosji laurkę? "Stanowski to wyjątkowy szkodnik"
"Kanał Zero" wystawił Rosji laurkę? "Stanowski to wyjątkowy szkodnik"/JACEK DOMINSKI/REPORTER
Na "Kanale Zero" można obejrzeć reportaż z Rosji. A dokładnie z Królewca. Materiał oburzył prof. Renatę Mieńkowską-Norkiene z Uniwersytetu Warszawskiego. Według niej tym nagraniem właściciel kanału wpisał się w propagandę Władimira Putina. "To wyjątkowy szkodnik" - mówi o Stanowskim ekspertka.

Stanowski wpisał się w propagandę Kremla

Z kamerą do Królewca pojechała Maria Wiernikowska. Dziennikarka rozmawia z jego mieszkańcami i pokazuje, jak obecnie wygląda życie w Rosji. Po obejrzeniu materiału można dojść do wniosku, że Putin jest dobry, Rosja to kraj mlekiem i miodem płynący, wszyscy ją atakują, Armia Czerwona wyzwala Ukrainę, a jedyną niedogodnością dla Rosjan mieszkających w Królewcu jest brak wiz, który wiąże się z brakiem możliwości wjazdu do Polski.

Reportaż oburzył prof. Mieńkowską-Norkiene. Jej zdaniem Stanowski udostępniając na swoim kanale takie materiały idealnie wpisuje się w propagandę Kremla. Udzielał możliwości wypowiadania się wielu osobom, które piały z zachwytu na temat Putina - powiedziała w "Poranku TOK FM" ekspertka.

Ekspertka uderzyła w Stanowskiego

Mieńkowska-Norkiene zwróciła uwagę, że jeżeli ktoś jedzie i w sposób absolutnie niezakłócony robi taki reportaż, to pojawia się pytanie, czy to było robione bez wiedzy i zgody Rosji czy za zgodą. Gdzie władze rosyjskie podejrzewały albo miały wręcz pewność, że będzie to reportaż, który nie tylko Rosji nie zaszkodzi, ale wręcz pomoże, ponieważ wpisze się w propagandę kremlowską. Co, jak się później okazało, chyba dostrzegli niemal wszyscy, którzy go zobaczyli. Ja nie byłam w stanie tego obejrzeć po prostu, z powodów estetyczno-etycznych. Ale uważam, że konsekwencje polityczne tej kwestii mogą być daleko idące, ponieważ Stanowski to jest wyjątkowy szkodnik - oceniła w "TOK FM' prof. z Uniwersytetu Warszawskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj