Sprawa wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców i władz miasta. Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli jakości wody.

Rutynowe badania, które zakończyły się poważną pomyłką

Na początku ubiegłego tygodnia firma odpowiedzialna za kontrolę jakości wody pobrała próbki z dwóch obiektów sportowych w Tarnowie. Badania dotyczyły basenu w dzielnicy Mościce oraz Parku Wodnego w Tarnowie przy ulicy Piłsudskiego.

Reklama

Kilka dni później pojawiły się wyniki. W piątek 27 lutego Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji poinformował, że w wodzie na basenie w Mościcach wykryto bakterię Legionella. Z tego powodu podjęto decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu. Jak się później okazało – był to fałszywy alarm. Prawda wyszła na jaw po kilku dniach.

W czwartek okazało się, że doszło do poważnego błędu w procesie analizy próbek. Firma badająca wodę pomyliła oznaczenia, przez co wyniki przypisano do niewłaściwego obiektu.

W rzeczywistości bakteria znajdowała się w wodzie Parku Wodnego, który przez cały ten czas pozostawał otwarty dla klientów. Oznacza to, że osoby korzystające z pływalni mogły przez ponad tydzień pływać w wodzie skażonej drobnoustrojami.

Władze zapowiadają konsekwencje

Reklama

Po ujawnieniu pomyłki reakcja zarządzających obiektami była natychmiastowa. Park Wodny został zamknięty do odwołania, a zarząd TOSiR zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec firmy odpowiedzialnej za badania.

Coś takiego dotąd nie miało miejsca nie tylko u nas, ale prawdopodobnie w całym kraju. Dyrektor sanepidu aż złapał się za głowę, kiedy dowiedział się o tej pomyłce. Firma posiada certyfikaty jakości i wymagane akredytacje. Obsługuje wiele obiektów w Polsce, nie tylko baseny. Złe oznaczenie próbek to karygodny błąd, który uderza w nas wizerunkowo i finansowo i na pewno tego tak nie zostawimy

- zapowiedział Arkadiusz Marszałek, dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji cytowany przez Gazetę Krakowską.

Dyrektor poinformował również, że zlecono kolejne badania wody, tym razem wykonane przez inną firmę laboratoryjną.

Czym jest bakteria legionella?

Bakteria Legionella rozwija się przede wszystkim w instalacjach wodnych – szczególnie tam, gdzie woda jest ciepła i stoi w systemach przez dłuższy czas. Najczęściej występuje w instalacjach wodociągowych, systemach klimatyzacji, prysznicach czy jacuzzi. Zakażenie następuje zwykle poprzez wdychanie aerozolu wodnego zawierającego bakterie, na przykład podczas korzystania z prysznica czy basenu z hydromasażem.

Drobnoustrój ten może wywołać groźną chorobę zwaną chorobą legionistów. To ciężkie zapalenie płuc. Według danych Światowa Organizacja Zdrowia szczególnie narażone są osoby starsze, palacze oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym.

Dlaczego baseny są regularnie kontrolowane?

W Polsce jakość wody w publicznych pływalniach podlega regularnym kontrolom sanitarnym. Obowiązujące przepisy wymagają m.in.:

- monitorowania poziomu chloru i pH,

- regularnych badań mikrobiologicznych,

- kontroli instalacji wodnych.

Celem tych działań jest ograniczenie ryzyka rozwoju bakterii i zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom obiektów rekreacyjnych. Eksperci podkreślają jednak, że kluczowa jest nie tylko sama kontrola, ale także prawidłowe przeprowadzenie badań i właściwa identyfikacja próbek.

Jedna pomyłka, duże konsekwencje

Przypadek z Tarnowa pokazuje, jak duże znaczenie ma precyzja w badaniach laboratoryjnych. Niewielki błąd w oznaczeniu próbek doprowadził do sytuacji, w której zamknięto bezpieczny obiekt, a jednocześnie przez kilka dni działała pływalnia z potencjalnie niebezpieczną wodą.

Na razie Park Wodny pozostaje zamknięty do czasu uzyskania nowych wyników badań i przeprowadzenia dezynfekcji instalacji. Władze miasta podkreślają, że bezpieczeństwo użytkowników jest najważniejsze, dlatego kolejne kontrole mają rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące jakości wody.