W Kijowie wybuchły pożary
Pożary wybuchły w pięciu dzielnicach miasta. Trwa gaszenie ognia w miejscach, gdzie doszło do uderzeń. Pracują jednostki ratunkowe i wszystkie właściwe służby - przekazały w komunikatach w sieciach społecznościowych władze miasta i Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS). Jak poinformowano, najciężej ranni zostali przewiezieni do szpitali.
W całym mieście wybuchły pożary wskutek serii potężnych eksplozji. Płonęły m.in. akademik, blok mieszkalny i supermarket - powiadomił w aplikacji Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko. Uszkodzonych zostało też kilka budynków niemieszkalnych i magazynów, a także obiekty biurowe i samochody - przekazał szef władz stolicy.
Rosja wystrzeliła około 40 rakiet balistycznych
Według danych z ukraińskich kanałów monitorujących przebieg konfliktu w czasie rzeczywistym, w ciągu około 40 minut rosyjskie wojska wystrzeliły na Kijów około 40 rakiet balistycznych typu Iskander-M i Cyrkon, a także pocisków wykorzystywanych w wyrzutniach S-400. Była to największa liczba rakiet balistycznych użytych przeciwko stolicy w czasie całej wojny na pełną skalę - zauważył portal zn.ua.
Pociski uderzyły w dzielnice dnieprowską, desniańską, sołomianską, szewczenkiwską i swiatoszynską. W wyniku ostrzału uszkodzone zostały centrum handlowe oraz stacja metra Łukjaniwska, która pozostanie nieczynna do odwołania. W niedzielę przed godz. 7 rano czasu polskiego w Kijowie ogłoszono kolejny alarm przeciwlotniczy, ostrzegający o zagrożeniu rakietowym z kierunku północno-wschodniego.
Pięć ofiar na wschodzie Ukrainy
Pięć osób zginęło w ciągu minionej doby w wyniku rosyjskich ostrzałów w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy. Trzy osoby poniosły śmierć w Kramatorsku, zginęło też dwoje cywilów w Drużkiwce. Sześć osób zostało rannych. Oba te miasta, a także Słowiańsk i Konstantynówka, tworzą tzw. pas twierdz, czyli ufortyfikowaną linię ukraińskiej obrony w obwodzie donieckim. Utrzymanie tej linii jest strategicznym celem Ukraińców, aby móc zachować kontrolę nad tą częścią Donbasu.
O skutkach rosyjskich ataków w ciągu minionej doby powiadomił też w niedzielę Ołeksandr Prokudin, szef władz częściowo okupowanego obwodu chersońskiego na południu Ukrainy. Jak wynika z porannego komunikatu regionalnej administracji w Chersoniu, w tej części kraju obrażeń doznało 25 osób, w tym czworo dzieci. Rosyjskie wojska uszkodziły w obwodzie chersońskim m.in. 11 wielopiętrowych budynków mieszkalnych i dziewięć domów prywatnych - przekazał Prokudin.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
