List z apelen ws. Ukrainy
O sprawie skierowanego do unijnego komisarza ds. obrony i wysokiej przedstawicielki UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa listu informowały w tym tygodniu media, w tym radio RMF. Jak podała stacja, ministrowie szeregu państw unijnych - Holandii, Niemiec, Finlandii, Szwecji, Litwy, Estonii, Łotwy i Danii - mieli skierować do władz UE list z apelem o pozwolenie Ukrainie na wydanie pieniędzy z udzielonej jej przez Unię pożyczki na sprzęt spoza Europy, w tym amunicję do systemów przeciwlotniczych Patriot.
Resort obrony potwierdził, że pod listem podpisał się także szef polskiego MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Resort obrony przypomniał, że pożyczka udzielona Ukrainie przez UE opiewa na 90 mld euro, a jej celem jest umożliwienie Kijowowi kontynuowania obrony przeciwko rosyjskiej inwazji.
"Co do zasady, środki przeznaczone na zakup sprzętu wojskowego są wydatkowane na zamówienia realizowane przez przemysł obronny państw członkowskich UE lub Ukrainy. Jeśli jednak pilne potrzeby sił zbrojnych Ukrainy nie mogą być zaspokojone w Europie, dopuszcza się, na zasadzie wyjątku, możliwość realizacji zamówień z innych krajów, w tym z USA” - wskazał MON.
Jak oceniono, obecnie największym zagrożeniem dla Ukrainy - w tym zwłaszcza dla ludności cywilnej - są rosyjskie ataki dronowe i rakietowe. "Do ich odparcia Ukraina potrzebuje najnowocześniejszych systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Nie wszystkie z nich dostępne są w Europie” - zaznaczyło MON. Dlatego - jak podano - Kosiniak-Kamysz podpisał się pod przygotowanym z holenderskiej inicjatywy listem.
Z informacji radia RMF wynika, że chodzi o umożliwienie Ukrainie zakupu amerykańskiego sprzętu z unijnych pieniędzy - w tym deficytowych pocisków PAC-3 do systemów Patriot, systemów przeciwlotniczych NASAMS, czy pocisków lotniczych AIM-120 AMRAAM oraz pocisków do niszczenia radarów AGM-88 HARM.
Kluczowa kwestia dla Ukrainy
Mimo, że Europa dysponuje swoimi odpowiednikami wielu amerykańskich systemów - np. francusko-włoski system SAMP/T NG jest porównywalny z Patriotami - to są one mniej rozpowszechnione od amerykańskiej technologii, co wiąże się m.in. z niższymi możliwościami produkcyjnymi. W ostatnich miesiącach kluczowa stała się kwestia zaopatrzenia Ukrainy w pociski PAC-3 MSE do systemów Patriot, które odgrywają kluczową rolę przed rosyjskimi atakami na ukraińskie miasta z zastosowaniem m.in. rakiet manewrujących i balistycznych oraz różnego typu dronów.
Także dostępność tych pocisków jest obecnie ograniczona, m.in. ze względu na ich duże zużycie podczas konfliktu na Bliskim Wschodzie i niewystarczające moce produkcyjne amerykańskiego koncernu Lockheeg Martin, produkującego obecnie ok. 600 pocisków rocznie. Koncern zadeklarował zwiększenie produkcji pocisków do 2 tys. rocznie, ma to jednak nastąpić w ciągu następnych siedmiu lat.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
