Dziennik.pl logo

Ukraina niszczy potencjał nuklearny Rosji. To nieodwracalny proces

48 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ukraina niszczy potencjał nuklearny Rosji. To nieodwracalny proces
Ukraina niszczy potencjał nuklearny Rosji. To nieodwracalny proces/Shutterstock
Ukraińcy odnoszą kolejne sukcesy w wojnie z Rosją. Tamtejsze służby precyzyjnie niszczą bombowce strategiczne Tu-95 wroga w bazach wojskowych. Dzięki temu nieodwracalnie redukują potencjał nuklearny i konwencjonalny agresora - podał w "Daily Telegraph". Straty te bezpośrednio osłabiają zdolności atakowania ukraińskiej energetyki przed zimą.

Tu-95 są częścią rosyjskiej triady nuklearnej

Brytyjski dziennik przypomina, że pod koniec sierpnia oraz w lipcu drony dalekiego zasięgu MICH-2000, używane przez specjalną jednostkę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), dwukrotnie uderzyły w odległą o niemal 800 km od granicy bazę lotniczą Engels. Baza ta jest jednym z kluczowych ośrodków rosyjskiej triady nuklearnej. Zdjęcia satelitarne potwierdzają poważne uszkodzenia co najmniej dwóch bombowców Tu-95, które - zdaniem analityków - prawdopodobnie nie powrócą już do służby.

Rosja nie wyprodukowała ani jednego nowego egzemplarza Tu-95 od 1992 roku. Szacuje się, że w czynnej służbie pozostało jedynie około 20-30 takich maszyn. Służą one do odpalania groźnych pocisków manewrujących Ch-101 o zasięgu ponad 3 tys. km, wykorzystywanych do niszczenia m.in. ukraińskich elektrowni.

Tu-95 są częścią rosyjskiej triady nuklearnej. Niszczenie ich, zwłaszcza w macierzystej bazie, ma ogromny ciężar polityczny i wojskowy - ocenia w rozmowie z "Daily Telegraph" Justin Bronk, analityk ds. wojskowości z Royal United Services Institute (RUSI).

Ukraińskie drony atakują rosyjskie fabryki i rafinerie

Jak dodaje, sukces ukraińskich ataków wynika z faktu, że rosyjski system obrony powietrznej jest rozproszony z powodu powtarzających się nalotów dronów na zakłady przemysłowe i rafinerie na terytorium Rosji. Rosjanie mają po prostu mniejszą niż kiedyś gęstość systemów obrony powietrznej, które mogą przydzielić do pojedynczego obiektu - nawet tak ważnego, jak baza Engels - zaznacza ekspert.

Z kolei Robert Tollast, równiez z RUSI, podkreślił, że bombowce mają "kluczowe znaczenie dla rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Im mniej Tu-95 posiada Rosja, tym mniej takich rakiet z niszczycielskimi głowicami może zostać odpalonych". W miarę zbliżania się kolejnej zimy sytuacja ta staje się bardzo krytyczna, ponieważ zeszłej zimy Ukraina odnotowała deficyt energii elektrycznej wynoszący około 6 gigawatów” - dodaje.

Analitycy podkreślają, że ciągłe redukowanie marynarki wojennej stawia przed Kremlem trudny dylemat strategiczny. Im bardziej wyczerpana jest flota, tym trudniejszy staje się wybór między dalszym zaangażowaniem Rosji obecnie w działania przeciwko Ukrainie, a zachowaniem tego, co z niej pozostało, na ewentualną przyszłą konfrontację z NATO.

Rosja straciła kilkanaście samolotów Tu-95 i Tu-160

Uderzenia w bazę Engels wpisują się w szerszą, ukraińską strategię osłabiania rosyjskiego lotnictwa strategicznego. Według wyliczeń niezależnej grupy analitycznej Oryx, od początku inwazji na pełną skalę Rosja straciła lub zakwalifikowała jako uszkodzone co najmniej kilkanaście samolotów Tu-95 i Tu-160, m.in. w wyniku głośnej operacji "Pajęczyna" z czerwca 2025 roku. Z racji braku możliwości odtworzenia zasobów maszyn z czasów radzieckich, każda utrata bombowca trwale obniża zdolność Rosji do prowadzenia zmasowanych uderzeń rakietowych.

Operacja "Pajęczyna" została przeprowadzona 1 czerwca 2025 roku przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Według strony ukraińskiej w wyniku operacji uszkodzonych miało zostać 41 samolotów rosyjskiego lotnictwa strategicznego. SBU wówczas najpierw przetransportowała do Rosji drony, a następnie elementy drewnianych domów. Już na terytorium Rosji bezzałogowce ukryto pod dachami domów. W odpowiednim momencie dachy zostały zdalnie otwarte, a drony wyruszyły w kierunku wyznaczonych celów – rosyjskich bombowców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraina niszczy potencjał nuklearny Rosji. To nieodwracalny proces »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj