Oligarcha martwi się stanem ukraińskiego futbolu
Jeszcze nie tak dawno ukraińska piłka klubowa stała na poziomie, o którym w Polsce mogliśmy tylko pomarzyć. Szachtar i Dynamo Kijów zaliczały się do ścisłej europejskiej czołówki. Ukraińcy mogli się mogli się pochwalić miejscem w najlepszej dziesiątce rankingu UEFA. Aktualnie znajdują się na 23. pozycji.
Stan ukraińskiego futbolu martwi Achmetowa. Właściciel Szachtara nie ma żadnych wątpliwości, że piłka nożna w jego ojczyźnie potrzebuje gruntownych reform. Jego zdaniem tylko w taki sposób będzie można wrócić na poziom sprzed lat.
Achmetow mówi, co trzeba zmienić w ukraińskiej piłce
Najbogatszy ukraiński oligarcha jest przekonany, że rodzimy futbol stać na więcej. Jeśli ktoś nie widzi problemów, niech weźmie okulary. Coś jest nie tak z ukraińską piłką nożną - podkreśla Achmetow.
Jego zdaniem musi dojść do zmian. Jakich? Wszystkie kluby powinny mieć takie same warunki i spełniać takie same standardy. Powinny przechodzić proces licencyjny i spełniać wymóg posiadania minimalnego budżetu, być konkurencyjne. Konkurencja sprawia, że jakość rośnie. W rezultacie wrócimy do pierwszej dziesiątki w Europie - uważa miliarder.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
