Dopiero 5,4 sekundy przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę piloci prezydenckiego tupolewa, który 10 kwietnia leciał do Smoleńska, wyłączyli autopilota. TVN24 podaje, że taka informacja znalazła się w komunikacie rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Urządzenie miało sprowadzić samolot na ziemię.
Informacja na ten temat - jak podaje TVN24 - znalazła się w rodziale ósmym komunikatu MAK. Nie było o tym mowy w czasie konferencji prasowej, kiedy to przedstawione zostały wstępne wyniki prowadzonego przez komisję dochodzenia.
Według TVN24, autopilot sterował zarówno wysokością, ciągiem, jak i kursem prezydenckiego tupolewa. Został wyłączony dopiero 5,4 sekundy przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę, a utopilot sterujący kursem wyłączono w momencie zderzenia z trzecią przeszkodą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|