Dziennik Gazeta Prawana logo

Wdowa po szefie NBP: Okradli zwłoki męża

29 czerwca 2010, 06:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kolejny skandal na miejscu katastrofy prezydenckiego tupolewa. Wdowa po szefie NBP Sławomirze Skrzypku podejrzewa, że ktoś okradł zwłoki jej męża, zmarłego pod Smoleńskiem. Jej zdaniem, zaginięcie cennych rzeczy osobistych nie jest dziełem przypadku, a osób trzecich.

Chodzi o złoty szwajcarski zegarek marki Torneau i eleganckie spinki do koszuli.

Jak ustalił "DGP", zawiadomienie w sprawie podejrzenia kradzieży osobistych rzeczy prezesa NBP Sławomira Skrzypka wpłynęło 24 czerwca do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tej samej, która prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy prezydenckiego Tu-154M. Informację potwierdził nam Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

Najbliższa rodzina Skrzypka zauważyła brak tych przedmiotów w trakcie identyfikacji w moskiewskim Biurze Ekspertyz Sądowych. Była zaskoczona, bo rękawy koszuli były całe. Jak zatem cenne spinki i rzadki, złoty szwajcarski zegarek, przymocowany paskiem do ręki, mogły zniknąć?

W maju rodzina Skrzypka pojechała do Mińska, gdzie Rosjanie wydawali rzeczy osobiste ofiar. Ale niczego po prezesie Narodowego Banku Polskiego nie było.

Dorota Skrzypek, wdowa po szefie banku centralnego, dopiero teraz, dwa miesiące po tragedii, zdecydowała się sprawę zgłosić. Mecenas Bartosz Kownacki, który zawiadomił prokuraturę w jej imieniu, tłumaczy, że chcieli mieć pewność, że zegarek i spinki prezesa się nie odnajdą. Bo Rosjanie jeszcze w ostatnich dniach przekazywali polskiej stronie rzeczy tragicznie zmarłych ofiar katastrofy.

Jednocześnie Dorota Skrzypek - jak dowiedzieliśmy się w prokuraturze - prosi o to, by oskarżyciele jeszcze raz zbadali rosyjskie dokumenty z oględzin i sekcji zwłok prezesa NBP.

czytaj dalej >>>

Ostrożność jest tym bardziej wskazana, że już raz padło przedwczesne podejrzenie o kradzież kart płatniczych posłanki Prawa i Sprawiedliwości Aleksandry Natalli-Świat. Niedawno karty się odnalazły, zawieruszone w prokuraturze wśród rzeczy ofiar.

Naczelna Prokuratura Wojskowa nie odpowiadała wczoraj na pytania w tej sprawie, ale prokurator Mateusz Martyniuk z Prokuratury Generalnej powiedział nam: Prokuratura wojskowa zastanawia się, czy jest właściwa do prowadzenia tej sprawy. Dlatego śledztwo w sprawie ewentualnej kradzieży przedmiotów po Skrzypku nie zostało jeszcze wszczęte. Wojskowi oskarżyciele rozważają, czy doniesienie wdowy po prezesie NBP nie powinno trafić do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Ta bada sprawę kradzieży kart płatniczych Andrzeja Przewoźnika. Polskie śledztwo dotyczy czterech rosyjskich żołnierzy, którzy ściągnęli z konta zmarłego ok. 6 tys. zł i wydali je w automatach do gier i na alkohol. Rosyjska prokuratura 8 czerwca przedstawiła żołnierzom zarzuty z art. 158 kodeksu karnego Rosyjskiej Federacji (kradzież dokonana przez grupę osób w wyniku wcześniejszej zmowy).

Swietłana Pietrenko, zastępca rzecznika prasowego Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Generalnej Federacji Rosyjskiej, zapewniła, że najdalej do wtorku odpowie na nasze pytania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj