Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdyby nie okupacja niemiecka, bylibyśmy teraz drugą Hiszpanią? Wnioski zespołu ds. reparacji po myśli Kaczyńskiego

2 kwietnia 2019, 12:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Grupa rekonstrukcyjna. Niemieccy żołnierze z czasów II wojny światowej
Grupa rekonstrukcyjna. Niemieccy żołnierze z czasów II wojny światowej/Shutterstock
Gdyby nie II wojna światowa, potencjał gospodarczy Polski byłby porównywalny do Hiszpanii, wyższy byłby też poziom życia Polaków; lata po 1938 roku byłyby najprawdopodobniej okresem szybkiego wzrostu - wynika z analizy przedstawionej przez dr Pawła Pońsko z SGH na posiedzeniu zespołu ds. reparacji.

Pońsko przedstawił wyniki analizy kosztów okupacji niemieckiej w latach 1939-45; jej celem było opisanie stanu gospodarki Polski przed i po wojnie. Przewodniczący zespołu ds. reparacji Arkadiusz Mularczyk (PiS) ocenił, że jest to nowatorska analiza, "która dotychczas nigdy w takim kształcie nie była w Polsce dokonywana". Dodał, że jest ona "symulacją" ponieważ - jak zauważył - po 1945 roku "Polska zmieniła swój obszar".

Pońsko zwrócił uwagę, że gdyby nie wybuch drugiej wojny światowej, PKB Polski w 1945 roku byłoby o ok. 50 proc. wyższe, niż faktycznie miało to miejsce w tamtym okresie. - - podkreślił.

Wskazał, że choć lata 30 XX wieku to okres wielkiego kryzysu gospodarczego, to w drugiej połowie tej dekady były już widoczne oznaki boomu gospodarczego. - - wskazał. Dodał, że w latach 1936-39 wzrost PKB Polski, rok do roku, wynosił ok 10 proc.

Ekonomista ocenił też, że gdyby tak dynamiczny rozwój był kontynuowany w latach 40. XX wieku, to poziom życia przeciętnych obywateli prawdopodobnie również byłby wyższy nie tylko tuż po wojnie, ale również współcześnie. - - ocenił.

Według niego straty, jakie poniosła Polska, rzutują też na jej obecny potencjał gospodarczy; korzystają na tym - jak dodał - bogatsze państwa, w tym Niemcy.

Na końcu posiedzenia Mularczyk ocenił, że ze względu na szeroki zakres zagadnień związanych z tematyką reparacji, w Polsce "powinna powstać instytucja, która skupiłaby się na problematyce strat wojennych oraz badania ich wpływu na rozwój naszego kraju".

Pod koniec września 2017 r. z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którego przewodniczącym został Mularczyk. Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych - o którą wnioskował Mularczyk - zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione.

Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził wcześniej opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne, których - jak mówił - "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś".

Mularczyk przed miesiącem w rozmowie z PAP przyznał, że prace nad raportem dot. strat poniesionych przez Polskę podczas II wojny światowej dobiegają końca, a jego publikacja nastąpi jeszcze w tym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj