Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemyt, haracze i niepewność. W latach 90. Polska stała się rajem gangów samochodowych

27 marca 2021, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Samochody na drodze
<p>Samochody na drodze</p>/Shutterstock
Przemyt, haracze i niepewność, czy jutro będzie się nadal posiadało samochód – tak po otwarciu na Zachód wchodziliśmy w lata 90.

Zaledwie 30 lat temu otrzymaliśmy możliwość przekraczania zachodniej granicy bez konieczności posiadania wizy. Zniesiono je na początku kwietnia 1991 r., jeszcze przed uroczystym podpisaniem z Republiką Federalną Niemiec traktatu dobrosąsiedzkiego. Wtedy też okazało się, że każda zmiana na lepsze miewa ciemne strony.

Przemytnicy znad Odry

– Granica na Odrze i Nysie może stać się Rio Grande Europy – ostrzegał w maju 1990 r. podczas polsko-niemieckiego sympozjum naukowego Henryk Szlajfer. Doradzający Obywatelskiemu Klubowi Parlamentarnemu ekonomista celowo przywołał analogię z rzeką, rozsławioną na świecie za sprawą przygodowych książek i westernów. Dowiedzieć się z nich można było, że ilekroć w Ameryce lub Meksyku zaczynał się kryzys, natychmiast na pograniczu następował wysyp gangów parających się przemytem. Również w ogarniętej kryzysem Polsce, kiedy demokratyczny rząd pozwolił każdemu obywatelowi posiadać paszport, miejscowości nad Odrą i Nysą zaczęły nagle upodabniać się do tych znad Rio Grande.

„Nasza bieda nas rozgrzesza/ Polski handel, Trzecia Rzesza/ Jedzie pociąg, koła stukocą/ Parowóz gwiżdże, baby się pocą/ Przemytnicy i celnicy/ Czyli orgazm na granicy” – to fragment piosenki „Berlin Zachodni” z 1990 r. zespołu Big Cyc. Gdy Krzysztof Skiba i koledzy pierwszy raz jechali do Niemiec, Polska właśnie otwierała się na Zachód. Oznaczało to także nowe możliwości zarobku. Zza Odry przywożono alkohol, słodycze oraz produkty spożywcze, do Niemiec wieziono papierosy, przynoszące za sprawą różnicy cen krociowe dochody. Początkowo towar przenosiły przez granicę „mrówki”, ludzie jeżdżący w tę i z powrotem z dozwoloną prawem ilością dóbr. Jednak detaliści nie mogli marzyć o fortunie. Szansę jej zdobycia dawało zorganizowanie się w grupę, zdolną przygotować przerzut większej ilości chodliwych towarów.

Już w 1990 r. w miejscowościach nad Odrą zaroiło się od gangów. Przemycane dobra chowano w samochodach, np. w bagażnikach, kołach zapasowych, pod tapicerką. Szybko też zaczęto nawiązywać współpracę z kierowcami TIR-ów. Ponieważ służby celne prawie nie reagowały, opowiadano dowcip o tym, jaka jest choroba zawodowa celnika? „Postępująca ślepota” – brzmiała odpowiedź. Inna sprawa, że na wzmożony przepływ ludzi i towarów miedzy państwami polscy celnicy byli zupełnie nieprzygotowani. Na przejściach granicznych brakowało sprzętu: endoskopów, wykrywaczy metali, urządzeń do prześwietlania bagaży oraz pojazdów.

„Celnicy zajmujący się przeszukiwaniem samochodów w Ogrodnikach mieli do dyspozycji jedynie cztery latarki, śrubokręt i komplet kluczy. We Włocławku mogli się pochwalić tylko drabiną. Na 60 funkcjonariuszy z Budziska przypadał jeden endoskop i jedno lusterko do kontroli podwozi aut” – pisał w listopadzie 1999 r. na łamach tygodnika „Wprost” Andrzej Kulik. Niektóre punkty celne nie posiadały placów do przeszukania TIR-ów czy ramp do ich rozładunku. Dopiero w 1995 r. kupiono 37 wag do ważenia samochodów ciężarowych. Dawały one szansę na porównanie rzeczywistego ciężaru kontrolowanego pojazdu z tym, co zostało podane w dokumentach.

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj