Podczas sobotnich obchodów setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że stanowiła ona wydarzenie bez precedensu.
- – przypomniał prezes PSL.
Jak podkreślił, naprzeciwko "tej złowieszczej armii, ale przede wszystkim tej ideologii, staje młode, odradzające się państwo polskie, które musi być zbudowane na nowym fundamencie". Kosiniak-Kamysz wskazał, że ruch ludowy, którego 125-lecie również upamiętniono podczas sobotnich uroczystości, odegrał w czasie odzyskiwania niepodległości znaczącą rolę.
Przy tej okazji przypomniał postać Wincentego Witosa, jednego z jego twórców. - – podkreślił polityk.
Jak wskazywał, postać ta stała się przykładem tego, że "stanowienie o swojej ojczyźnie nie jest oddane tylko w ręce panom, należy do każdego z jej obywateli".
Nawiązując do towarzyszących działaczom tamtego czasu idei, prezes PSL apelował o porozumienie między politycznymi ugrupowaniami i współpracę, niezbędną do zapewnienia normalności.
- – podsumował.
Szef ludowców zwrócił uwagę także na konieczność oddania sprawiedliwości swojemu poprzednikowi. Nawiązał tym samym do kasacji w sprawie wyroku wydanego na Witosa, którą do Sądu Najwyższego złożył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.
Kosiniak-Kamysz podkreślił przy tym, że nie sposób świętować sobotniej rocznicy bez podjęcia próby "zmazania hańby", którą stanowi wyrok wydany na działacza w tzw. procesie brzeskim.
Prezes PSL mówił także, że choć "przeszłość jest fundamentem", czymś, co nas buduje, to pamięć o niej nie może ograniczać się jedynie do stawiania pomników – musi określać kierunek obecnego działania.
- – podsumował Kosiniak-Kamysz.
W trakcie swojego wystąpienia prezes PSL przypomniał także postać szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego, który opracował plan kontrnatarcia oraz koncepcję Bitwy Warszawskiej, a także pełnił funkcję jej głównego koordynatora.
- – zapowiedział szef ludowców i zaprosił do udziału w nim przedstawicieli wszystkich formacji politycznych i władz państwowych.