Marcin Meller ostro rozprawia się z autorami książki "Resortowe dzieci".
Jego zdaniem publikacja sprowadza się do jednego przesłania: przystąp
do niepokornego obozu prawdy, prawa i sprawiedliwości, a zostanie ci
wybaczone wszystko. Zdaniem dziennikarza szansę miałby w takim przypadku
nawet... Jerzy Urban. Musiałby jedynie wydusić z siebie konkretne
oświadczenie...
- pisze w "Newsweeku" Marcin Meller.
Dziennikarz, syn Stefana Mellera (m.in. byłego szefa MSZ w latach 2005-2006), jest jednym z bohaterów książki "Resortowe dzieci" autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza.
- pisze Meller i przypomina rok 1987...
- czytamy w „Newsweeku”.
>>>Lis krytykuje: Były PZPR-owiec prześwietla życiorysy ludzi
Meller pisze, że ta historia przypomniała mu się, gdy znalazł swoje nazwisko w książce.
Dlatego dziennikarz w paru zdaniach przypomina kilka wątków z życiorysu swojego ojca. Marcin Meller pisze, że należał on do PZPR przez dwa lata.
- napisał Marcin Meller.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Powiązane