Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapłacisz abonament, nawet jeśli nie masz telewizora. "Do odbioru programu może służyć smartfon"

19 lipca 2016, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Siedziba TVP przy ul Woronicza 17
Siedziba TVP przy ul Woronicza 17/Wikimedia Commons
Opłata audiowizualna przepadła, ale trwają prace nad uszczelnieniem ustawy abonamentowej.

Reforma finansowania mediów publicznych, która miała przynieść 2,5 mld zł, spaliła na panewce. Oficjalnie z powodu spodziewanego długiego oczekiwania na notyfikację w Brukseli, co uniemożliwiłoby wdrożenie zmian od nowego roku. Wiadomo jednak, że twórcy noweli od początku wiedzieli o takim obowiązku i wykorzystali go jako pretekst, by przerwać prace nad ustawą o opłacie audiowizualnej, bo budziła ona zbyt duże opory w społeczeństwie i w samym PiS.

To nie znaczy, że o pieniądzach na narodowe radio i telewizję zapomniano. Politycy bazują teraz na istniejącym prawie. I zamierzają łatać dziury w starym systemie. – – zapowiada odpowiedzialny za reformę finansowania mediów publicznych wiceminister kultury Krzysztof Czabański. Po co ten spis, skoro wiadomo, że mamy ok. 13,5 mln gospodarstw w Polsce? – – mówi Czabański.

Wiceminister zastrzega, że to dopiero wstępny pomysł. Kolejnym krokiem ma być nowela ustawy abonamentowej, która obecnie – jako podstawę do ściągania opłaty – bierze zarejestrowany odbiornik radiowy lub telewizyjny. Ten obowiązek może zostać zniesiony. – – tłumaczy Czabański. Pomysł jest więc taki, by przyjąć, że wszyscy właściciele gospodarstw domowych mają urządzenie do odbioru mediów. Czabański zastrzega, że szczegółowe rozwiązania będą jednak dopiero konsultowane.

Na razie wiadomo, że pieniędzy z abonamentu na TVP i Polskie Radio będzie coraz mniej. Tegoroczne wpływy mają wynieść 661 mln zł, o 89 mln mniej niż w 2015 r. A plany programowe obu medialnych spółek są napięte. Nie tylko z powodu aspiracji kierownictwa, ale i wydarzeń, które media narodowe muszą obsługiwać. Władze TVP i PR szukają więc różnych źródeł finansowania. W resortach, spółkach Skarbu Państwa i Sejmie. W lipcu przegłosowano nowelizację ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, która przewiduje możliwość dofinansowania TVP i PR kwotą do 30 mln z Funduszu Reprywatyzacji.

– uzasadniał Marek Suski. Opozycja pytała, „co ma piernik do wiatraka, co mają media do prywatyzacji”, ale w głosowaniu przegrała. Suski, mówiąc o bankructwie, grubo przesadził. TVP, jak wynika z naszych informacji, po pięciu miesiącach miała 51,1 mln zł zysku. Polskie Radio jest pod kreską, ale władze o przyszłość spółki są spokojne. – – wylicza prezes Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele TVP.

– mówi wiceprezes TVP Maciej Stanecki. I dodaje, że w razie problemów TVP od lat ma otwartą linię kredytową. Budżet TVP w tym roku znacząco powiększyły wydatki na zakup licencji piłkarskich. Obciążeniem były medialna obsługa szczytu NATO i ŚDM. Te ostatnie na kilka dni nie tylko zdominują ramówkę głównych anten, ale też będą się wiązać z dużymi nakładami i ograniczeniem budżetów reklamowych.

Z naszych informacji wynika, że TVP planuje ograniczyć w tym czasie emisję reklam. – – tłumaczyła przedstawicielka TVP członkom Rady Programowej TVP. Na obsługę medialną ŚDM TVP dostanie jednak dofinansowanie (9,65 mln zł), podobnie jak w przypadku szczytu NATO. Ile dołożył MON? Tego nie chcą ujawnić ani ministerstwo, ani spółka.

Spółki medialne twierdzą, że wdrażają restrukturyzację. W TVP połączone zostaną działy kreacji. W efekcie np. TVP 1 i TVP 2 nie będą już miały oddzielnych, ale jeden wspólny dział filmu i seriali. Nadzór nad całością będzie sprawować biuro koordynacji programowej. Stanecki zapowiada, że zmiany w strukturze nie oznaczają zwolnień. Te dotyczyć mają jedynie poziomu menedżerskiego, najbardziej kosztownego dla spółki.

Do budżetu dokładają się też państwowe spółki, jak PGNiG, który w tym roku został sponsorem Teatru Telewizji i „Pegaza”. Spółka współpracowała z TVP m.in. przy koncercie widowisku „Niezłomnym honor” oraz przy realizacji programów „Wschodnia flanka NATO”. – – tłumaczy rzecznik PGNiG Rafał Pazura.

Byli prezesi TVP i Polskiego Radia bez absolutorium

Nowe władze TVP i PR twierdzą, że musiały weryfikować przygotowane przez poprzedników plany budżetowe na 2016 r. Okazało się też, że obie spółki są na minusie. W tegorocznym budżecie PR brakowało 39 mln zł. – Skonstruowano go na podstawie tekstu prasowego, w którym KRRiT przewidywała, że wpływy z abonamentu będą większe o 23 mln, niż były faktycznie (w budżecie zapisano 194 mln zł, a KRRiT przyznała PR w tym roku 171 mln zł – red.). Do tego doszła ustawa o VAT, od 1 stycznia mniej korzystna dla spółki, co razem dało dziurę w wysokości 39 mln zł. Udało się jednak uszczelnić przepływy środków finansowych, co pozwoliło zaoszczędzić ponad 30 mln zł – mówi Barbara Stanisławczyk.

Jej poprzednik Sławomir Siezieniewski twierdzi zaś, że zostawił spółkę z wynikiem 3,5 mln netto na plusie. Ani on, ani poprzedni prezesi TVP – Juliusz Braun i Janusz Daszczyński – nie dostali absolutorium, choć twierdzili, że zostawili spółki w dobrej kondycji. Braun zdecydował się oddać sprawę do sądu. Zgodnie ze sprawozdaniem uchwalonym przez obecny zarząd TVP zakończyła 2015 r. ze stratą netto 36,6 mln zł. Obecne władze tłumaczyły, że to wynik „aktualizacji wartości zapasów programowych”. Braun przypominał, że I półrocze 2015 r. TVP zakończyła zyskiem netto 144,4 mln zł, spółka nie korzystała z kredytów, a stan jej środków finansowych przekraczał 80 mln zł. Według niego strata jest wynikiem decyzji podjętej przez obecny zarząd, by doprowadzić do załamania wyników spółki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj