Dziennik Gazeta Prawana logo

Surrealistyczna sytuacja wskutek koronawirusa. Chodzi o popularny włoski talk-show

23 lutego 2020, 22:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Che tempo che fa"
<p>"Che tempo che fa"</p>/Materiały prasowe
Wyjątkowy przebieg ma w niedzielę popularny talk-show we włoskiej telewizji RAI. Po raz pierwszy w studiu programu, nadawanego na żywo z Mediolanu, nie ma publiczności. Taką decyzję podjęła dyrekcja telewizji w związku z szerzeniem się koronawirusa w kraju.

Mediolan jest stolicą regionu Lombardia, gdzie w ostatnich dniach zanotowano 110 przypadków groźnego wirusa. Łącznie w całych Włoszech jest ich ponad 150.

W studiu programu "Che tempo che fa" przy pustych krzesłach dla dziesiątek widzów zasiadł prowadzący Fabio Fazio oraz jego asystentka Filippa Lagerback, a także zaproszony na rozmowę wirusolog Roberto Burioni.

- - przyznał Fazio podczas połączenia z premierem Włoch Giuseppe Contem, z którym rozmawiał na temat lawinowego wzrostu zachorowań przede wszystkim na północy kraju.

Szef rządu mówił o krokach podjętych po to, by zatrzymać szerzenie się wirusa. Premier zaapelował o spokój i o to, by nie robić zapasów żywności. - Nie mamy do czynienia z jej brakiem - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj