"Zawartość dzienników TVP i programów TVP Info uzasadnia przypuszczenie, że debata nie będzie bezstronna" - czytamy w ośwadczeniu Rady Etyki Mediów. "TVP wbrew art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji wspiera jednego kandydata i walczy z pozostałymi, szczególnie z tym, który ma największe poparcie" - głosi dokument. "Prowadzący "Wiadomości", mający podczas debaty korzystać z możliwości przerywania kandydatom, nie są bezstronnymi dziennikarzami".

Reklama
Oświadczenie Rady Etyki Mediów ws. debaty prezydenckiej w TVP
pobierz plik

Według REM, to może oznaczać, że debata będzie nierówna, bo jeden z uczestników "będzie znał jej pytania", podczas gdy "pozostali mogą być zaskakiwaniu pytaniami i zagłuszani przez prowadzącego". Rada uważa też, że zaraz po debacie głos zabiorą komentatorzy, sprzyjający tylko jednemu z kandydatów.

Dlatego też Rada Etyki Mediów chce, by TVP, na wniosek Pawła Tanajno,wykreśliła możliwość "dowolnego przerywania wypowiedzi" z regulaminu debaty i zapewniła takich prowadzących, którzy zagwarantują bezstronność debaty.

Reklama