Dziennik Gazeta Prawana logo

"Poważne oskarżenia" w stronę dziennikarza współpracującego z Putinem. Mika Beuster: Jestem zszokowany

1 grudnia 2023, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Hubert Seipel współpracował z Putinem/ShutterStock
Mika Beuster, prezydent Niemieckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy odniósł się do sprawy wielokrotnie nagradzanego dziennikarza, Huberta Seipela. Jak się okazało, ten pobierał pieniądze za pisanie przychylnych Władimirowi Putinowi tekstów. Beuster stwierdził, że "jest zszokowany tą sytuacją".

Jak już informowaliśmy połowie listopada tygodnik „Spiegel” oraz stacja ZDF ujawniły, że 73-letni Seipel, wielokrotnie nagradzany dziennikarz stacji ARD, pisarz i filmowiec, otrzymał co najmniej 600 tysięcy euro za przedstawianie rosyjskiego prezydenta w pozytywnym świetle. 

Seipel od lat uchodził za czołowego niemieckiego specjalistę zajmującego się Rosją i był jednym z nielicznych dziennikarzy, który miał osobisty i regularny dostęp do Putina. Jak sam mówił, spotkał się z nim prawie sto razy.

- Jestem osobiście zszokowany tym, co jest zarzucane w tej sytuacji. To, co musi się teraz wydarzyć, to współpraca wszystkich w celu zbadania i przedstawienia wszystkich faktów. Dziennikarzy się nie kupuje, dziennikarstwo nie jest na sprzedaż. Dziennikarstwo jest niezależne i musi być niezależne - mówił Beuster, który brał udział w Londynie w konferencji na temat przyszłości Ukrainy.

Zaufanie jako najcenniejsza waluta

- Zaufanie jest najcenniejszą walutą, jaką posiadamy, a dziennikarzom nie wolno robić niczego, co mogłoby podważyć to zaufanie, ponieważ to naraża na niebezpieczeństwo każdego dziennikarza i zaufanie opinii publicznej do dziennikarstwa - zaznaczył.

- Musimy więc pracować nad zbadaniem tej sprawy. Te oskarżenia są bardzo poważne. Chciałbym poprosić pana Seipela, aby współpracował z kimkolwiek i przedstawił wszystkie fakty na stole, aby można było zbadać tę sprawę w najgłębszy sposób - dodał.

Seipel za współpracę otrzymywał spore kwoty 

Z przenalizowanych przez „Spiegel” i ZDF dokumentów, które wyciekły do Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) i niemieckiej organizacji Paper Trail Media, wynika, że Seipel otrzymał co najmniej 600 tysięcy euro od zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych firmy De Vere Worldwide Corporation. Firma ta jest powiązana z rosyjskim oligarchą Aleksiejem Mordaszowem, potentatem w branży stalowej i bankowej, który ma bliskie związki z Putinem, a po inwazji na Ukrainę został objęty sankcjami.

Otrzymywane w ratach pieniądze miały wesprzeć pracę Seipela nad dwiema napisanymi przez niego książkami, które przedstawiają dojście Putina do władzy i określane są jako przychylne rosyjskiemu prezydentowi. Gdy sprawa wyszła na jaw, Seipel przyznał się do otrzymania płatności, utrzymuje jednak, że otrzymywane pieniądze nie miały żadnego wpływu na zawartość jego książek.

Podkreślał, że pozostał bezstronny. - Zawsze wyznaczam jasne granice prawne, które gwarantują moją niezależność - mówił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj