Dziennik Gazeta Prawana logo

Znaleźli węża długiego jak autobus!

5 lutego 2009, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pojawiające się w hollywoodzkich horrorach gigantyczne węże i megatarantule zwykle budzą pobłażliwy uśmiech widzów. Jak się jednak okazuje, przed dziesiątkami milionów lat na naszej planecie żyły zwierzęta, o którym najśmielszym scenarzystom się nie śniło. Ekipie naukowców udało się natrafić w Kolumbii na szczątki prehistorycznego węża, który miał kilkanaście metrów długości.

Jest gorąco, duszno, powietrze wydaje się aż lepkie od wilgoci. Nagle spomiędzy tropikalnych zarośli wynurza się łeb. A za nim pozbawione nóg ciało mierzące... 13 metrów! Na takie wrażenia można by liczyć podczas podróży w czasie i przestrzeni - 60 mln lat wstecz na tereny obecnej Kolumbii. Właśnie tu, w kopalni węgla Cerrejon, odnaleziono skamieniałe szczątki największego znanego nauce węża. Nazwano go Titanoboa cerrejonensis. Pracę poświęconą odkryciu opublikowano w dzisiejszym numerze pisma naukowego "Nature".

Po przebadaniu znalezionych kości naukowcy doszli do wniosku, że zwierzę musiało mierzyć ponad 13 metrów i ważyć ponad 1100 kg. "To kolosalne, przypominające boa dusiciela stworzenie było długie jak miejski autobus i ważyło tyle co duży samochód osobowy!" - mówi Jason Head, paleontolog z University of Toronto, jeden z członków zespołu, który badał znalezione szczątki. "Cielsko tego węża było tak szerokie, że gdyby sunął hallem i chciał wejść do mojego gabinetu, by mnie pożreć, to dosłownie musiałby się przeciskać przez drzwi. Leżąc na ziemi, sięgałby mi do biodra".

Jak dodają autorzy badań, Titanoboa to nie tylko największy wąż, ale również największy lądowy kręgowiec, jaki żył w epoce, która nastała po zniknięciu dinozaurów. Prócz jego szczątków paleontologom udało się odnaleźć w Cerrejon kości ofiar megawęża - olbrzymich prehistorycznych żółwi i krokodyli.

Jak to możliwe, by Titanoboa mógł osiągnąć tak rekordowe rozmiary? Zdaniem naukowców zdecydowały o tym warunki klimatyczne panujące przed 60 mln lat na terenach ówczesnej Kolumbii. Rozmiary węży oraz innych zmiennocieplnych zwierząt zależą w dużym stopniu od temperatury, w jakich żyją. Dlatego, dysponując szczątkami węża oraz porównując je z wyglądem współczesnych gadów, naukowcy byli w stanie określić, jak ciepło było kiedyś w kolumbijskiej puszczy. Zdaniem badaczy średnie panujące wówczas temperatury wynosiły powyżej 33 st. C, a więc 5 st. C więcej niż maksymalne temperatury panujące w dzisiejszych lasach tropikalnych.

Warto dodać, że na wielkość innych prehistorycznych zwierząt (np. permiańskich ważek) wpływała nie tylko temperatura, ale też np. inny skład atmosfery. Zdaniem uczonych stawonogi żyjące 300 mln lat temu osiągały gigantyczne rozmiary dzięki większej niż obecnie zawartości w niej tlenu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj