Nie ma jak u mamy? Oczywiście, zwłaszcza kiedy podejmuje nas obiadem. I choć w Polsce mamine dania mogą kojarzyć się z tłustą kuchnią, nie oznacza to, że domowe posiłki są niezdrowe. Wręcz przeciwnie, mogą uczyć prawidłowego odżywiania - dowiedli naukowcy.
Badania, które przeprowadzili uczeni z uniwersytetu w Minnesocie, były pierwszymi, które analizowały wpływ posiłków rodzinnych na zwyczaje żywieniowe nastolatków. Wzięło w nich udział 677 osób - 303 chłopców i 374 dziewcząt w wieku od 12 do 13 lat. W 1999 roku oraz pięć lat później wszyscy wypełnili ankietę opisującą, co i kiedy jedzą.
W czasie wypełniania pierwszej ankiety (regularnie, czyli co najmniej pięć razy w tygodniu). Później ten odsetek spadł do 30 proc. Jednak ci, którzy jadali z rodzinami, cały czas zdrowiej się odżywiali - .
"Analiza wykazała, że regularne posiłki , które jedzą nastolatki, na całe życie uczą, jak odżywiać się z głową" - powiedział prowadzący badania Teri L. Burgess-Champoux.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|