Pokazało to doświadczenie przeprowadzone przez prymatologów i opisane na łamach tygodnika "Proceedings of the National Academy of Science". W badaniu małpki nagradzano za wykonanie pewnego zadania. Kapucynka musiała oddać swojemu opiekunowi kamienny żeton, który człowiek wymieniał na smakołyk. Mogło to być lubiane przez małpki winogrono lub mniej ceniony przez nie kawałek ogórka.
Kapucynki badano w parach. Jeśli pierwsze zwierzę otrzymało za swój żeton winogrono, zaś drugie, które widziało wcześniejszą wymianę, nagrodzono tylko ogórkiem, małpka czuła się oszukana. W kolejnych eksperymentach mniej chętnie zawierała taką transakcję lub wręcz ignorowała podawany jej ogórek. Jeżeli jednak zwierzęta w parze dostawały taką samą nagrodę, żadne nie okazywało niezadowolenia, nawet jeżeli był to niezbyt atrakcyjny dla nich ogórek.
Uczeni z Atlanty wykazali, że małpki nie czuły się zawiedzione gorszą nagrodą (ogórkiem), nawet jeżeli w poprzednich eksperymentach za wykonanie tego samego zadania otrzymały lepsze wynagrodzenie (winogrono). Wszystko było w porządku pod warunkiem, że zwierzęta obok dostawały to samo za taką samą pracę.
Badania nad poczuciem sprawiedliwości u małp mogą rzucić światło na mechanizmy, które rządziły ewolucją naszych praprzodków. Według autorów artykułu, oczekiwanie równych korzyści za taki sam wysiłek jest charakterystyczne dla zwierząt, które żyją w grupach i współpracują ze sobą podczas wychowywania potomstwa i zdobywania pożywienia.
Co ciekawe, choć u kapucynek zauważono niezadowolenie z otrzymania gorszej nagrody, nie zaobserwowano go u osobników lepiej nagradzanych - choć przecież nadmierną nagrodę również można by uznać za niesprawiedliwą. Jednak w takiej sytuacji nawet ludzie rzadko kiedy zgłosiliby zastrzeżenie, że coś tu jest nie fair.