Dziennik Gazeta Prawana logo

Makak to mistrz dodawania

17 grudnia 2007, 22:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dwa i dwa to… cztery! Gdy dziecku uda się po raz pierwszy przeprowadzić to działanie, rodzice pękają z dumy. Ale czy na pewno jest się z czego cieszyć? Amerykańscy badacze odkryli, że nie tylko ludzie potrafią dodawać. Radzą sobie z tym także makaki - czytamy w najnowszym numerze "PloS Biology".

Zwolennicy poglądu, że człowiek jest jedynym inteligentnym stworzeniem na świecie, muszą czuć się coraz bardziej zawiedzeni. Zaledwie przed kilkunastoma dniami pisaliśmy, że nasi ewolucyjni kuzyni - szympansy potrafią odliczać od jednego do dziewięciu oraz że mogą pochwalić się pamięcią wzrokową nie gorszą niż ludzie. Z innych badań wynika, że małpy radzą sobie z porównywaniem zbiorów i oceną ich liczebności. To, że osiem bananów to więcej niż cztery wie nie tylko licealista i przedszkolak, ale też kilkuletni szympans - czytamy w DZIENNIKU.

A to jeszcze nie koniec. Okazuje się, że małpom nie są również obce działania matematyczne. Zespół prof. Elizabeth Brannon z Duke University w Durnham przeprowadził właśnie doświadczenie, z którego jednoznacznie wynika, że makaki potrafią dodawać. I to nie gorzej od studentów.

"Do tej pory brakowało naukowych dowodów na to, że zwierzęta potrafią przeprowadzać konkretne działania arytmetyczne" - zauważa dr Jessica Cantlon z Duke Center for Cognitive Neuroscience, współautorka pracy. "Nam udało się ich dostarczyć".

Badaczki z Duke zdecydowały się przeprowadzić eksperyment z udziałem dwóch makaków oraz 11 studentów. Małpy posadzono przed dotykowymi ekranami komputerów, na których wyświetlały się rożne ilości kropek (na przykład cztery). Po chwili obraz na ekranie gasł, a na jego miejsce pojawiał się nowy, z kolejnym zestawem punktów (na przykład sześć). W końcu monitor wyświetlał trzecią ilustrację, na której widniały dwa zbiory kropek - jeden zawierał ich dokładnie tyle, ile wynosiła suma punktów na pierwszej i drugiej ilustracji (czyli w naszym przykładzie - dziesięć). Z kolei ilość kropek w drugim zbiorze była mniejsza lub większa od sumy tych wcześniej prezentowanych (np. sześć kropek).

Gdy małpie udało się dotknąć zbioru przedstawiającego prawidłowe rozwiązanie, komputer nagradzał ją fanfarami oraz ozdobnym wzorkiem wyświetlanym na ekranie. Gdy zwierzak się pomylił, wówczas z głośników maszyny dobiegał ostrzegawczy ton, a ekran pogrążał się w smutnej czerni.

Najpierw makaki przeszły trening, w ramach którego wykonały po ok. 9 tysięcy działań. Początkowo ćwiczyły na małych zbiorach (wyniki wynosiły 2, 4 lub 8). Potem zajęły się rachunkami bardziej zaawansowanymi, dającymi tak duże wyniki jak 12 czy 16. Gdy przyszedł czas na właściwy eksperyment, badaczki sięgnęły po zupełnie nowe liczby - rozwiązania: 3, 7, 11 i 17. Dzięki temu uczone miały pewność, że małpy zaprezentują zdolność dodawania, a nie będą wybierać wyniki, które pojawiały się w czasie treningu.

Jak poradzili sobie nasi matematycy? Bardzo dobrze, i to niezależnie od gatunku, do jakiego należeli. Studenci biorący udział w tym samym doświadczeniu udzielali dobrych odpowiedzi w 94 proc. przypadków, ich małpi koledzy - w 76 proc. prób. I jedni, i drudzy na obliczenia potrzebowali ok. jednej sekundy namysłu.

Co ciekawe, wszyscy uczestnicy eksperymentu radzili sobie gorzej z innym rodzajem zadań. "Chodziło tu o przykłady, w których błędna i dobra odpowiedź niewiele się od siebie różniły, np. gdzie suma kropek wynosiła 11, a podsunięta przez nas fałszywa odpowiedź 12" - wyjaśnia Cantlon. W takim wypadku zarówno małpom, jak i ludziom zdecydowanie się na którąś z odpowiedzi zajmowało więcej czasu, a liczba błędnych odpowiedzi znacząco wzrosła. "Siła tego efektu była niemal taka sama w przypadku obu grup ochotników" - dodaje badaczka.

Jak twierdzą autorki pracy, zarówno ludzie, jak i małpy posiadają podstawowe umiejętności arytmetyczne. A to sugeruje, że zdolności te są dość starym wynalazkiem ewolucji i musiały pojawić się dość wcześnie w rozwoju obu gatunków. Z czasem jednak Homo sapiens rozwinął język, mowę oraz sztukę pisania. To zaś wpłynęło na nasze umiejętności rachunkowe.

"Zdolności matematyczne dorosłych ludzi są bardzo silnie związane z umiejętnością przedstawiania liczb w postaci symboli" - zauważa badacza z Duke University. Dla ludzi 2000 i 2001 to coś innego. Makak natomiast nie dostrzega różnicy między dwoma tysiącami a dwoma tysiącami i jednym obiektem. Jak widać, nie musimy się obawiać, że małpy kiedykolwiek pobiją nas w matematyce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj