Dziennik Gazeta Prawana logo

Samochód szybszy od pocisku

24 października 2008, 01:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samochód szybszy od pocisku
Inne
To będzie absolutny nokaut dla konkurentów. Brytyjscy naukowcy zaprezentowali projekt supersamochodu, który jako pierwszy w historii ma przekroczyć granicę tysiąca mil na godzinę, czyli ponad 1,6 tysiąca km/h. To aż o 450 km/h więcej, niż wynosi obecny rekord.

Stalowo-pomarańczowy Bloodhound SSC ma 12,8 m długości, waży 6,4 t i w niczym nie przypomina normalnego samochodu. Wygląda raczej jak rakieta na kołach, które zresztą wykonane będą z najwyższej próby tytanu, tak aby wytrzymały ogromne prędkości. Pojazd napędzać będzie odrzutowy silnik, na co dzień używany w myśliwcach Typhoon-Eurofighter.

Dzięki temu maksymalna prędkość brytyjskiego samochodu wyniesie aż 1050 mil na godz., a do jej osiągnięcia wystarczy zaledwie 40 s. Oznacza to, że Bloodhound SSC będzie szybszy niż kula z pistoletu, zaś drogę pomiędzy najbardziej oddalonymi od siebie miejscami w Wielkiej Brytanii - z zachodu Kornwalii do północnych skrawków Szkocji - teoretycznie mógłby pokonać w 51 min.

Pomysłodawcą całego projektu jest Paul Drayson, wiceminister nauki w resorcie innowacji, uniwersytetów i zdolności, a przy okazji zapalony kierowca wyścigowy. Uważa on, że wyzwanie, jakim jest bariera tysiąca mil, pomoże pobudzić zainteresowanie brytyjskich dzieci naukami ścisłymi i zachęci ich do studiów technicznych. Do przedsięwzięcia zaangażował dwóch ludzi, którzy ustanowili dwa poprzednie samochodowe rekordy prędkości. Richard Noble w 1983 r. jako pierwszy przekroczył 1000 km/h, zaś później kierował budową pojazdu Thrust SSC, którym w 1997 r. pilot RAF-u Andy Green osiągnął barierę dźwięku. Teraz wspólnie pracują nad nowym projektem, którego koszty szacowane są na 12 mln funtów.

"Światowy rekord prędkość należy do nas od 25 lat i choć rywalizacja dopiero się zaczyna, musimy go bronić" - mówił dziennikarzom Noble. Green, który będzie siedział za kierownicą, przyznaje, że jazda z tak ogromną szybkością będzie niebezpieczna. "To warte jest ryzyka. Nie tylko z racji wyzwania, nagrody i rekordu, ale także dlatego, że zainspiruje całą generację inżynierów w kraju" - wyjaśniał Green.

Noble i Green potajemnie pracowali nad Bloodhound SSC przez ostatnich 18 miesięcy. Przedstawiony w londyńskim Muzeum Nauki projekt ma być gotowy do pobicia rekordu w 2011 r. Brytyjczycy muszą się jednak spieszyć, bo podobne zamiary mają jeszcze dwa zespoły ze Stanów Zjednoczonych i jeden z Australii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBoris Johnson kontra "najniebezpieczniejsza kobieta Wielkiej Brytanii". Kto wygra to starcie? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj