Dziennik Gazeta Prawana logo

"MEN znów obniża poziom nauczania"

11 lutego 2010, 21:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szkolnictwo wyższe jest teraz na wirażu. Wielu z kandydatów przychodzi na studia tylko po to, by dostać dokument. Przypominają postaci ze skeczu, która bierze udział w telewizyjnym konkursie i na pytanie, jak nazywał się ostatni król Polski, odpowiada: nie wiem, ja chcę skuter - mówi prof. Henryk Samsonowicz.


: Posłużę się cytatem jednego z ministrów Napoleona: to więcej niż zbrodnia, to błąd. A przede wszystkim skandal.


Po pierwsze olimpiady przedmiotowe to najlepszy sposób wyboru kandydatów na studia. Po drugie wprowadzały bardzo nowoczesny trend do nauczania w szkolnictwie średnim. Po trzecie stworzyły pole do wyścigu najambitniejszych. Jak wiele dobrego przyniosły olimpiady w polskim szkolnictwie, niech świadczy to, że kiedy 40 lat temu organizowałem olimpiadę historyczną, jej pierwszym laureatem został dzisiejszy, znakomity profesor Andrzej Friszke. Wreszcie po czwarte jako zdecydowany przeciwnik testów szczególnie w przedmiotach humanistycznych jestem zdania, że olimpiady przedmiotowe pozwalały się realizować tym młodym ludziom, których siły twórcze wyzwalały się dopiero w bardzo ścisłym polu zainteresowań.


Kolejne obniżenie poziomu nauczania, i to także na studiach. Szkolnictwo wyższe jest teraz na wirażu. Wielu z kandydatów przychodzi na studia tylko po to, by dostać dokument. Przypominają postaci ze skeczu, która bierze udział w telewizyjnym konkursie i na pytanie, jak nazywał się ostatni król Polski, odpowiada: nie wiem, ja chcę skuter. Olimpiady pozwalały wyłuskać z grona młodzieży jednostki szczególnie wartościowe, zainteresowane realizowaniem się w danych dyscyplinach nauki. To dlatego co roku studenci informatyki UW zdobywają laury w konkursach rangi światowej. Takich przykładów jest więcej.

czytaj dalej


Nie wiem, kto i po co to robi. A gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.


Nie rozumiem, dlaczego ma być taniej, szczególnie że premier Donald Tusk zapowiadał, że kryzys nie wpłynie na finansowanie edukacji. Zastanawia mnie też to, kto bada kompetencje instytucji, która zgłasza się do organizacji olimpiady. Niech nadal robią to towarzystwa naukowe, a resort edukacji niech im pomaga, a nie przejmuje organizację. To nieuzasadniona centralizacja.


Przede wszystkim minister edukacji Katarzyna Hall.


Mam nadzieję, że chodzi tu o niższych urzędników ministerstwa. Znam panią minister Katarzynę Hall. Jeden z wiceministrów jest moim uniwersyteckim kolegą i nie przypuszczam, aby te opinie jakkolwiek do nich pasowały. Moim zdaniem ten list powinien być wręczony bezpośrednio minister Hall. Jeśli to nie poskutkuje, to wtedy należy uderzać wszędzie tam, gdzie to jest możliwe.

*Henryk Samsonowicz, historyk, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, był ministrem edukacji narodowej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj