Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak na czele NATO

2 grudnia 2008, 02:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza, że przyjmie posadę sekretarza generalnego NATO, jeśli dostanie taką propozycję. "To tylko spekuacje" - ucina premier Tusk. Być może. Dobrze jednak, że w kręgach natowskich spekulują o Polaku. Czas nam sprzyja. Mamy w NATO jak najlepsze notowania, a Pakt chciałby uhonorować nowych członków. Nominacja Polaka jest możliwa - pisze w DZIENNIKU Andrzej Talaga.

Obok Kwaśniewskiego pojawia się też minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Oba nazwiska ujawnił niemiecki tygodnik "Der Spiegel", opierając się na informatorach z NATO. O polskiej kandydaturze mają rozmawiać na najbliższym spotkaniu ministrowie spraw zagranicznych państw Sojuszu.

Szansa czy spekulacja? Sporo przemawia za tym pierwszym. Po rozszerzeniu na wschód NATO nie przemieściło tam - poza nielicznymi wyjątkami - infrastruktury wojskowej, nie dało dowódcom z nowych krajów eksponowanych stanowisk w swoich strukturach. Dyslokacja jednostek na wschód rozdrażniłaby Rosję, co innego z uczynieniem "wschodniego" polityka sekretarzem generalnym. W obsadzaniu tego fotela obowiązuje rotacja między państwami członkowskimi, choć niektóre miały swojego sekretarza częściej niż inni. Dostają go kraje albo silne militarnie, albo szczególnie ważne dla NATO. Brytyjczycy aż trzy razy, Holendrzy także trzy, Belgowie - dwa, Włoch raz, podobnie Niemiec i Hiszpan. Inni wcale.

Kiedy spojrzymy na rozmiar kraju, potencjał wojskowy i skalę zaangażowania w misje Paktu, kandydatura Polski jest wysoce prawdopodobna. Moglibyśmy konkurować z Francją, ale ona dopiero zaczyna wracać do struktur militarnych NATO. Za wcześnie na Paryż. Z pewnością nie mają szans małe kraje przyłączone ostatnio do Paktu. Także Bułgaria chce startować w tym wyścigu, ale to raczej falstart niż coś poważnego.

Gdyby los chciał się do nas uśmiechnąć, nieważne, czy sekretarzem zostanie Kwaśniewski czy Sikorski, choć ten pierwszy ma - niestety - większe szanse. Jest starszy, z dłuższym stażem w polityce, był prezydentem i przebywa na politycznej emeryturze. Sikorski zaś pozostaje czynnym ministrem. Z bólem, ale warto zacisnąć zęby. Niechby i Kwaśniewski. Polak jako szef polityczny NATO mógłby zrobić dla nas sporo dobrego. Potrzebujemy nowej strategii obronnej Paktu z uwzględnieniem zagrożenia ze strony Rosji. Polski sekretarz generalny walnie przyczyniłby się do jej przyjęcia. Oddanie nam politycznego przywództwa w NATO pokazałoby Moskwie, że nie ma ona nic do gadania w sprawach dotyczących jej byłych satelitów. Przełamałoby wreszcie ciągle żywy podział na nowych i starych Europejczyków. Potrzebujemy tego stanowiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj