Ale problem jest zupełnie gdzie indziej. Polacy mają w "kwestiach sumienia” - w sprawie in vitro, eutanazji, aborcji – poglądy bardziej liberalne niż Kościół, ale mniej radykalne niż lewica. Potwierdzają to wszystkie sondaże, a nawet nasze kolejne polityczne wybory.
>>> Zaremba: czy Platforma skręca w lewo?
Jak niegdyś lider AWS, premier deklaruje, że wziął władzę po to, żeby "oddać ją ludziom". Liberalizm zostaje w Polsce przedstawiony jako niechęć, a nawet niezdolność do sprawowania władzy.
>>> Karnowski: Palikot dostanie po łapach
Po tym jak w Platformie Obywatelskiej rozgorzała coraz bardziej niekontrolowana kłótnia o in vitro i eutanazję - Gowin i Palikot to tylko jej symbole - mocny lider tej partii (mocny przynajmniej w likwidowaniu konkurentów i frakcji), zamiast podjąć decyzję wytyczającą kierunek i granice tej dyskusji, zamiast zmusić swoich partyjnych podwładnych do zakończenie prac nad projektami realistycznych i kompromisowych regulacji prawnych w kluczowych "kwestiach summienia", wzywa do "publicznej debaty".
>>> Gawryluk: eutanazja to nie zabawka Palikota
Nie żyjemy w demokracji bezpośredniej, i całe szczęście, bo wyglądałaby ona dokładnie tak jak nasze dyskusje w Internecie. Żadnej odpowiedziałności za stanowiska i słowa, zamiast tego nienawiść i resentyment. Stan natury poprzebierany w ideologiczne maski. Żadna regulacja prawna by z tego nie wyniknęła.
>>> Rokita: niech decyduje sumienie, nie państwo
>>> Zaremba: nie chcę rozmawiać o eutanazji
Szczerze mówiąc, coraz mniej ufam zapewnieniom Donalda Tuska, że kwestie sumienia naprawdę pragnie on uregulować. Nie wynikają z nich żadne polityczne decyzje ani regulacje prawne.
Od partii rządzącej nie oczekuję wezwań do dyskusji.